Zgłoś lokalizację TYLKO TERAZ! DARMOWA DOSTAWA OD 99 ZŁ    Facebook Instagram

do kasy suma: 0,00 zł
Skin cycling. Poznaj sekret młodości na każdym etapie życia
Skin cycling. Poznaj sekret młodości na każdym etapie życia

Skin cycling to nie tylko trend, to przemyślana rutyna pielęgnacyjna dla każdej cery. Zobacz, jak możesz w prosty sposób odmienić swoją codzienną pielęgnację, aby osiągnąć zdrową i promienną skórę w każdym wieku.

 

Czy tego chcemy, czy nie, media społecznościowe mają na nas ogromny wpływ. Nie trzeba mieć profilu na Instagramie czy TikToku, by uczestniczyć w szaleństwie urodowych trendów. Te zmieniają się jak w kalejdoskopie i gonią się wzajemnie z prędkością świata, dyktując coraz to nowe pomysły na to, jak skutecznie o siebie dbać.

Nie ma sposobu na to, by wypróbować wszystkie czy nawet połowę z nich i być może wcale nie ma takiej potrzeby. Wiele z socjalowych trendów ma ultrakrótki żywot i jest obmyślonych raczej jako sposób na to, by pomóc ich twórcom zaistnieć, nawet jeśli ta popularność trwa tylko chwilę.

Ale nie ma co przesadzać i w drugą stronę – nie wszystkie zasługują na to, by z góry spisywać je na straty! Jedną z ciekawszych internetowych mód, która do tego jest superkorzystna dla dosłownie każdej cery, jest trend wymyślony i opracowany przez specjalistkę w leczeniu skóry.

Mowa o skin cyclingu, który jest nie tylko jednym z bardziej lubianych tiktokowych pomysłów na pielęgnację, ale także jednym z tych bardziej poważanych: mimo nie do końca szlachetnego, bo socjalowego rodowodu, ma swojego rodzaju gwarancję skuteczności, a jest nią postać jego „twórczyni” – dermatolożki dr Whitney Bowe.

Co ważne, pomysł cyklicznej pielęgnacji osiągnął szczyty popularności także poza siecią – o „zmieniającej życie” rutynie można było przeczytać na łamach internetowych wydań najbardziej poczytnych zagranicznych tytułów i to wcale nie tych koncentrujących się wyłącznie na tematach związanych z urodą, m.in. w The Washington Post, New York Times czy Guardian.

Tymczasem popularność tego hasła w internecie niezmiennie rośnie – na Instagramie odnotowuje ponad 50 tysięcy wyszukań, w Google – 413 milionów, a na TikToku może się pochwalić niebagatelną liczbą ponad 580 milionów wyświetleń!

Pełne nadziei na odmianę użytkowniczki chcą przede wszystkim obietnicy skuteczności takiej pielęgnacyjnej rutyny (6,7 milion wyświetleń), sprawdzają, jak wygląda #skincyclingroutine (362 tysiące wyświetleń) i ochoczo podejmują #skincyclingchallenge (50 tysięcy wyświetleń).

A jak cykliczna pielęgnacja wygląda w praktyce i co właściwie sprawia, że jest taka skuteczna? Jak piszą w komentarzach zachwycone instagramerki, to przede wszystkim młodsza, lepiej napięta, świetlista i – aż chciałoby się powiedzieć – szczęśliwa skóra (to określenie pojawia się w nich wielokrotnie), która wygląda jak po użyciu instagramowych filtrów, choć nie nosi ani grama makijażu. Brzmi jak marzenie? No pewnie! Ale czy to w ogóle możliwe? No a jeśli tak, to jak to osiągnąć?

 

CO TO JEST SKIN CYCLING I DLACZEGO JEST SKUTECZNY?

Doktor Whitney Bowe wyjaśnia w swoich social mediach, że skin cycling to naprzemienna pielęgnacyjna rutyna oparta na trzech krokach: złuszczaniu, pobudzaniu i regeneracji.

Dermatolożka opracowała ją w odpowiedzi na nasilające się w czasie pandemii dolegliwości swoich pacjentów związane z przebodźcowaniem skóry. Choć dziś z okresu pandemii pamiętamy przede wszystkim czerwone odciski od noszenia maseczek, okazuje się, że równie częstym problemem były podrażnienia skóry wynikające z jej przestymulowania, a miało do niego dochodzić wskutek nieumiejętnego stosowania zbyt wielu substancji aktywnych.

To właśnie wtedy do dermatolożki ustawiały się kolejki pacjentów z problemami zaczerwienienia, nadwrażliwości czy intensywnego łuszczenia się skóry. Zamknięte w domach, z dala od ekspertów, którym na co dzień powierzamy zdrowie naszej skóry, wzięłyśmy sprawy w swoje ręce. Z jakim skutkiem?

Sam pomysł, by poświęcić sobie więcej czasu niż dotychczas, był jak najbardziej trafiony. Problem jednak w tym, że nie zawsze same potrafimy trafnie odczytać i zaspokoić potrzeby swojej skóry. To m.in. dlatego wielu z nas zdarzało się sięgać po zbyt wiele kosmetyków pielęgnacyjnych, a te, niewłaściwie dobrane, niosą ryzyko wejścia ze sobą w niepożądane interakcje, co w efekcie przynosi efekt odwrotny od zamierzonego.

I w tym momencie wkracza właśnie dr Bowe. Proponuje krótką, konkretną, można by nawet rzec surową pielęgnację, która m.in. właśnie dlatego jest skuteczna i przynosi olśniewające efekty. Jej zalecenia, jak sama otwarcie przyznaje, nie są tak naprawdę żadnym przełomowym odkryciem. To raczej wynik wieloletnich badań prowadzonych nad działaniem płaszcza hydrolipidowego skóry i jej mikrobiomu, w których lekarce towarzyszyli endokrynolodzy, toksykolodzy, chemicy i safety asesorzy odpowiedzialni za bezpieczeństwo receptur wprowadzanych na rynek kosmetyków.

Zaproponowany przez nią skin cycling, czyli czterodniowy cykl wieczornej rutyny, obejmuje eksfoliację, wielokierunkowe oddziaływanie retinolem i dogłębną regenerację, a na stronie dr Bowe (https://drwhitneybowebeauty.com/) znajdziemy nie tylko szczegółowe informacje dotyczące tego, jakich składników w kosmetykach szukać, ale też – co z lekkim sercem możemy sobie odpuścić.

 

 

SKIN CYCLING: DZIEŃ PIERWSZY - ZŁUSZCZANIE

Zgodnie z planem skin cyclingu, pierwszy wieczór to złuszczanie. Po umyciu twarzy łagodnym preparatem myjącym sięgamy po delikatne kosmetyki złuszczające, które pozwolą pozbyć się warstwy zrogowaciałego naskórka i zaktywizują mechanizmy autonaprawcze skóry.

Ważny tip: zamiast kosmetyków zawierających ścierające drobinki, które zapewniają mechaniczne ścieranie dr Bowe rekomenduje użyć peelingu enzymatycznego lub kosmetyków stworzonych w oparciu na kwasach – będą równie skuteczne, ale nie narażą skóry na podrażnienie. Dodatkowo peeling chemiczny zadziała głębiej, dzięki czemu zapewni nie tylko wygładzenie, ale także redukcję niedoskonałości i plam pigmentacyjnych czy zmniejszenie rozszerzonych porów. To wstęp do dalszej pielęgnacji opartej na prawdziwym królu odmładzania, czyli retinolu.

Do wyboru mamy różne rodzaje peelingów kwasowych. Dla przykładu kwasy AHA, czyli silniej działające substancje pochodzenia roślinnego (np. glikolowy, mlekowy czy pirogronowy) wesprą skórę w walce z przebarwieniami, podczas gdy kwasy BHA (np. kwas salicylowy) rekomendowane są osobom z cerą tłustą. Za to najłagodniejsze z grupy tych substancji kwasy PHA (np. kwas laktobionowy czy glukonolakton) mają zdolność wiązania wody w naskórku i działają wzmacniająco na barierę naskórkową i układ naczyniowy skóry.

 

SKIN CYCLING: DZIEŃ DRUGI - POBUDZANIE

Kolejny wieczór, zgodnie z planem, będzie czasem retinolu. Pochodne witaminy A jako jedne z najsilniejszych składników aktywnych kosmetyków będą wymagały zbudowania tolerancji, dlatego zanim włączymy retinoidy do pielęgnacji na stałe, aplikujemy je na skórę tylko raz w tygodniu i to w najniższych dawkach (skóra wrażliwa może wymagać dłuższego procesu adaptacji).

Kiedy skóra zaznajomi się z tym składnikiem, będzie mogła w pełni korzystać z jego dobrodziejstw. Ze względu na to, że retinol operuje na jej głębokich warstwach, potrafi przynieść naprawdę spektakularne efekty, działając odmładzająco, kondycjonująco i silnie wygładzająco. To dlatego zalecany jest do pielęgnacji każdego typu skóry.

Tej młodszej przyniesie piękne wygładzenie, wyregulowanie produkcji sebum i redukcję pozapalnych blizn (np. widocznych nierówności skóry po przebytym trądziku), trochę starszej pozwoli „wygumkować” drobne linie i załamania skóry zwiastujące stopniową utratę jej jędrności, a skórze dojrzałej terapia retinolem zapewni przyspieszenie odnowy komórkowej oraz redukcję nierówności i plam. Do tego zapewni jej widoczną poprawę tekstury, dzięki czemu ta będzie odczuwalnie gładsza i milsza w dotyku.

Jakie stężenie retinolu na twarz wybrać? Skóra sucha zadowoli się 0,25%, a normalna lub tłusta może potrzebować ciut mocniejszego uderzenia. Dermatolodzy są jednak zgodni co do tego, że ważniejsza od jego stężenia jest systematyczność w aplikacji. Ważny tip: retinol zawsze aplikujemy na suchą skórę!

 

SKIN CYCLING: DZIEŃ TRZECI I CZWARTY - REGENERACJA

Kolejnym etapem obejmującym trzeci i czwarty dzień czterodniowego cyklu jest regeneracja. To czas, by dać skórze odpocząć – zmobilizowana do odnowy i przebudowy budulcowych białek przez wcześniejsze oddziaływanie substancjami złuszczającymi i retinolem potrzebuje chwili, by zaktywizować procesy autonaprawcze, które są integralną częścią jej naturalnego cyklu odnowy.

To także ważny czas z punktu widzenia odbudowy warstwy hydrolipidowej skóry, którego celem jest intensywna regeneracja skóry, nawilżenie, ukojenie i przygotowanie do powtórki całego cyklu. By procesy te przebiegły sprawnie i skutecznie, będzie ona potrzebowała takich składników, jak m.in. ceramidy, trehaloza, skwalan, masło shea, wąkrotka azjatycka, witamina E czy aloes.

 

ZALETY SKIN CYCLINGU - DLACZEGO TO TAKI WYJĄTKOWY TREND?

Zalety skin cyclingu? Po pierwsze – jak zachęca sama Bowe – wspomniane cztery dni możemy potraktować umownie i jeśli, obserwując skórę, zauważymy, że wymaga ona dłuższej regeneracji, nic nie stoi na przeszkodzie, by „podarować” jej jeden czy dwa dodatkowe dni odpoczynku, wydłużając w ten sposób cały cykl.

To ważne szczególnie w przypadku braku zbudowanej tolerancji na retinol lub kwasy – takie skóry mogą wymagać nieco więcej czasu, zwłaszcza jeśli w reakcji na któryś z tych składników pojawił się rumień czy podrażnienie.

Po drugie, skin cycling przysłuży się kondycji każdej skóry niezależnie od wieku, a w godnych zaufania internetowych sklepach, np. pod adresem drogeriejawa.pl i w drogeriach Jawa stacjonarnie znajdziemy produkty, które pozwolą stworzyć kompletną rytunę pielęgnacyjną skrojoną pod potrzeby dosłownie wszystkich cer: zarówno tych młodzieńczych, mieszanych lub z tendencją do niedoskonałości, naczynkowych, wrażliwych, dojrzałych, jak i borykających się z suchością.

Skin cycling to także jeden z tych trendów, który w ramach określonej rutyny pozwala żonglować produktami i substancjami aktywnymi w taki sposób, by zapewnić sobie urozmaicenie. Taka pielęgnacja na pewno nie jest nudna! Do tego pozwala połączyć dwie pozorne sprzeczności: z jednej strony pielęgnacyjny minimalizm, z drugiej możliwość sięgania na przestrzeni tygodnia po różne specyfiki, które w zależności od zawartych w nich składników zapewniają skórze nie tylko inne działanie, ale także zróżnicowane doznania zmysłowe (różne konsystencje inaczej „układają się” na skórze, inaczej pachną, w innym tempie się wchłaniają).

 

PRZYKŁADOWA RUTYNA PIELĘGNACYJNA SKIN CYCLING DLA RÓŻNYCH RODZAJÓW SKÓR

Jako dwudziestokilkulatki zdajemy się ignorować fakt, że proces starzenia właśnie na tym etapie życia zaczyna ostro przyspieszać. Kto by się martwił zmarszczkami, kiedy skóra – nawet jeśli w naszym odczuciu odbiega od ideału – wciąż pozostaje w szczytowej kondycji.

Nadal jędrna i soczysta, w tym wieku jeszcze wiele wybacza – od pielęgnacyjnych błędów (przymyka oko nawet na sporadyczny brak demakijażu!), przez zarwane i nigdy nieodespane noce, aż po niesprzyjającą jej dietę. Słowem, nawet jeśli w dbaniu o nią nie jesteśmy niezbyt systematyczne, jeszcze przez kilka lat nie daje po sobie poznać, że czas nieubłaganie płynie, a nie – jak nam się zdaje – stoi w miejscu.

Paradoksalnie to właśnie ten moment jest tym najbardziej odpowiednim, by uporządkować poranną i wieczorną pielęgnacyjną rutynę i zafundować swojej skórze stały rytm, który pozwoli jej trwać w dobrej kondycji jeszcze przez wiele lat.

Wieczorny rytuał rozpoczynamy od demakijażu (warto jak najszybciej wyrobić sobie nawyk, od którego nie będzie wyjątków!) i umycia skóry twarzy łagodnym żelem oczyszczającym z dodatkiem witamin, np. C i E.

 

 

SKIN CYCLING - PLAN PIELĘGNACJI DLA SKÓRY W WIEKU 25-35 LAT

Zgodnie z rytmem skin cyclingu pierwszego dnia sięgamy po peeling enzymatyczny lub kwasy. Dla skóry w wieku 25–35 lat eksfoliacja jest ważna, aby promować odnowę komórkową i zachować skórę jędrną oraz promienistą. W produktach złuszczających warto wypatrywać m.in. kwasów AHA: glikolowy i mlekowy są eksfoliantami chemicznymi, które pomogą łagodnie, bez podrażniania usunąć martwe komórek naskórka, poprawia teksturę skóry i rozjaśnią plamy pigmentacyjne. Za to jeśli zależy nam na uspokojeniu nadaktywności gruczołów łojowych, wyciszeniu trądziku i zmniejszeniu widoczności porów, najlepszym rozwiązaniem będą produkty z dodatkiem kwasu salicylowego.

A jaki retinol będzie najlepszy dla dwudziestokilkulatki? Jeśli to pierwsze spotkanie z tą substancją, warto dopilnować, by sięgać po niższe stężenia, tak by uniknąć efektu drażniącego, ale przy już zbudowanej tolerancji możemy sięgać po wyższe „procenty”. Jeśli obok retinolu w produkcie znajdują się też niacynamid i bakuchiol, możemy liczyć na działanie przeciwzapalne, rozjaśniające i upiększające, dzięki czemu skóra będzie wyglądać na bardziej wypoczętą i promienną.

Jeśli zaś chodzi o regenerację, warto dopilnować, by w kosmetykach stosowanych wieczorem nie zabrakło ważnych substancji wzmacniających. W składach szukajmy na pewno kwasu hialuronowego, który pomaga skórze zachować odpowiednie nawilżenie, stymulujących produkcję kolagenu i elastyny peptydów, silnych antyoksydantów, np. witaminy C i E oraz niacynamidu, który zminimalizuje widoczność porów i skontroluje produkcję sebum.

SKIN CYCLING - PLAN PIELĘGNACJI DLA SKÓRY W WIEKU 35-45 LAT

Dekadę później, czyli w wieku 35–45 lat będziemy chciały z pozycji pielęgnacji zaadresować inne potrzeby: coraz bardziej odczuwalną utratę jędrności skóry, uwidaczniające się zmarszczki oraz trudne do usunięcia zmiany pigmentacyjne o podłożu hormonalnym. Tym wszystkim niedogodnościom możemy w ramach skin cyclingu zapobiegać już pierwszego dnia czteroetapowego cyklu, sięgając po odpowiednie kosmetyki kwasowe. Te z dodatkiem kwasu glikolowego oczyszczą skórę i wesprą fibroblasty w produkcji kolagenu, kwas laktobionowy zadziała nie tylko jako łagodny eksfoliant, ale także jako antyoksydant i silny nawilżacz, a kwas ferulowy dodatkowo zabezpieczy skórę przed niekorzystnym działaniem czynników środowiskowych.

W tym wieku retinol powinien być stałym składnikiem wieczornej rutyny – jak żaden inny składnik mobilizuje komórki skóry do odnowy komórkowej, stymuluje produkcję kolagenu i elastyny, których w tym wieku naturalnie jest coraz mniej. Do tego niweluje plamy pigmentacyjne, znacząco wyrównując koloryt, oraz poprawia teksturę skóry, sprawiając, że wygląda na kilka dobrych lat mniej. Jaki retinol dla siebie wybrać?

Jeśli skóra jest z nim już zaznajomiona, możemy pozwolić sobie na silniejsze stężenie. Cera sucha i wrażliwa dobrze zareaguje na tę substancję zaserwowaną w kremie lub w serum wzbogaconym dodatkowo o nawilżające i łagodzące składniki. Za to dla skóry tłustej i mieszanej bardziej odpowiednią formułą będzie kosmetyk w formie żelu.

SKIN CYCLING - PLAN PIELĘGNACJI DLA SKÓRY W WIEKU 45+

W okresie okołomenopauzalnym skóra będzie wymagać czulszej i uważniejszej opieki niż jeszcze kilak lat wcześniej. W okresie hormonalnych zmian bywa kapryśna, zmienna, zdarza się, że się buntuje. Jeśli wcześniej odpowiednio o nią nie dbałyśmy, jej kondycja może znacząco się pogorszyć. Zmienia się m.in. jej pH, zmniejsza się odporność na niekorzystne czynniki zewnętrzne, a spadek produkcji budulcowych białek zauważalnie odciska się na skórze w postaci mniejszej jędrności. Do tego utrata glikozaminoglikanów (m.in. kwasu hialuronowego czy siarczanów heparanu, dermatanu i chondroityny) prowadzi do odwodnienia skóry, które także niekorzystnie wpływa na jej wygląd. Jak temu zapobiegać?

Po pierwsze – odpowiednio złuszczając skórę. Kwasy glikolowy i polimlekowy (AHA) rozjaśni skórę, poprawi jej teksturę i pomoże rozprawić się z plamami pigmentacyjnymi, a salicylowy (BHA) będzie pomocny w przypadku częstych w tym okresie wyprysków o podłożu hormonalnym. Za to kwas ferulowy zadziała jako silny antyoksydant i skutecznie ochroni skórę przed szkodami spowodowanymi przez wolne rodniki i stres środowiskowy. Warto szukać produktów, w których połączony jest z witaminami C i E, co zwiększa ochronę przed fotostarzeniem.

A retinol? Korzystne będą szczególnie dwie opcje. Pierwsza z nich to formuła nawilżająca, w której połączony jest on z kwasem hialuronowym, ceramidami, niacynamidem lub naturalnymi olejami. Razem wspomagają skórę w zachowaniu odpowiedniego nawilżenia. Z kolei w połączeniu z antyoksydantami gwarantuje nie tylko przebudowę kolagenu, ale także skuteczną walkę z wolnymi rodnikami.

Regeneracja też będzie w tym okresie szczególna. W składach kremów i serów warto szukać takich substancji, jak ceramidy i kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, które wzmocnią jej barierę ochronną,

a także fitohormonów w postaci np. izoflawonów sojowych, które mają umiejętność naśladowania działania estrogenów w skórze i pomagają minimalizować negatywne skutki spadku poziomu hormonów podczas menopauzy.

 

Pamiętajmy o tym, że niezależnie od tego, na jakim etapie życia jesteśmy i jakie są szczegółowe potrzeby naszej skóry, codzienna domowa pielęgnacja ma ogromne znaczenie i jest nieoceniona w trosce o zdrowie i dłuższą młodość. Jak mówią dermatolodzy: (prawie) wszystko jest w naszych rękach!

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium