Zgłoś lokalizację TYLKO TERAZ! DARMOWA DOSTAWA OD 99 ZŁ    Facebook Instagram

do kasy suma: 0,00 zł

Zgłoś lokalizację TYLKO TERAZ! DARMOWA DOSTAWA OD 99 ZŁ    Facebook Instagram

Krótkie i stylowe. Odkryj najmodniejsze fryzury tego sezonu
Krótkie i stylowe. Odkryj najmodniejsze fryzury tego sezonu

Odkryj sekrety krótkich cięć, które zdominowały wybiegi mody. Zobacz, jak mikrogrzywka, box bob i inne stylowe fryzury mogą odmienić Twój wygląd!

 

Krótkie cięcie: mikrogrzywka, box bob i inne stylowe krótkie fryzury, które pozwolą na kontrolowaną zabawę z wizerunkiem. Są synonimem elegancji i sposobem na to, by odjąć sobie kilka lat i z klasą, bez uszczerbku dla wyglądu włosów przetrwać „czapkowy” sezon.

Nawet jeśli ostatnim razem obiecałyśmy sobie, że już nigdy pod wpływem impulsu nie obetniemy włosów, w tym sezonie możemy mieć duży problem, by dotrzymać tej obietnicy. Dlaczego? Wszystko z powodu najnowszych trendów, które – jak co sezon – zapewniają wiele inspiracji i dają do myślenia nie tylko w kwestiach tego, co modne, ale także w odniesieniu do własnego wizerunku.

Nowe wybiegowe propozycje mówią długim włosom głośne stanowcze „nie” i zachęcają do tego, by skusić się na jedno z najciekawszych i najmodniejszych cięć proponowanych na wybiegach. Tam królują zdecydowane, nieco zadziorne rozwiązania, które od razu przykuwają wzrok i zachęcają do zmian, nawet jeśli ich nie planowałyśmy.

To m.in. mikrogrzywka, która nawet najbardziej regularnym rysom dodaje zacięcia i zadziorności, grzywka paryska będąca ukłonem w stronę ponadczasowej elegancji, a także różne wersje boba, które pozwolą przetrwać sezon czapkowy bez uszczerbku dla fryzury!

Jednym słowem, tej zimy nosimy się krótko i z charakterem! Oto propozycje, których trzeba spróbować choć raz w życiu. Ale ostrzegamy: raz się skusiwszy, można zrezygnować z zapuszczania na dobre!

 

Mikrogrzywka

Trochę w stylu Audrey Hepburn w roli Sabriny albo Audrey Tautou wcielającej się w ulubienicę całego pokolenia, czyli Amelię – taka superkrótka grzywka pojawia się w trendach co kilka sezonów, by potem na moment zniknąć z pola widzenia i wkrótce znów pojawić się na wybiegach, a następie na ustach (i głowach) wszystkich.

Czy pasuje każdemu? Do takiej fryzury na pewno trzeba się przyzwyczaić i by osiągnąć idealną długość i odpowiednie cięcie (proste, po półokręgu wzdłuż linii włosów lub w wersji lekko postrzępionej), najlepiej oddać się w ręce doświadczonemu fryzjerowi, który wie, w czym nam dobrze i jak stylizować włosy, by z wybranej przez nas opcji wydobyć pełnię.

O mikrogrzywce z całą pewnością możemy powiedzieć, że jest to cięcie, które wygląda świeżo i nowocześnie, a do tego pasuje zarówno do krótkich fryzur w stylu pixie, jak i jako uzupełnienie messy boba o długości do brody czy tego dłuższego, sięgającego linii ramion.

Będzie dobrym wyborem, jeśli mamy włosy lekko falowane – w połączeniu z nimi stworzy nieco niegrzeczny, zamierzenie nieuporządkowany efekt. Nie znaczy to jednak, że właścicielki prostych pasm muszą z niej rezygnować! W drugim przypadku warto zdecydować się na nieregularne cięcie i stylizację, która pozwoli na stworzenie na głowie kontrolowanego „bałaganu”.

 

Jeżeli lubimy taki efekt, koniecznie powinnyśmy spróbować też messy boba! Czym różni się od tego klasycznego? Każdy sezon ma własną wariację tej fryzury, dlatego jeśli bliskie są nam krótkie cięcia albo właśnie chcemy jednego z nich spróbować, messy bob będzie zdecydowanie najlepszym, intuicyjnym rozwiązaniem. Jest uroczy, wygodny, praktyczny i superprosty w stylizacji, a do tego nie ma sobie równych w kategorii najbardziej kobiecych cięć.

To nieformalny, swobodny sposób stylizowania włosów, tworzący artystyczny nieład, który łączy w sobie elegancję klasycznego boba z nonszalancją i lekkością w taki sposób, by zapewnić niezobowiązujące, choć szalenie efektowne uczesanie. Będzie doskonałym rozwiązaniem, jeśli mamy włosy bardzo lub średnio gęste, z naturalną tendencją do skrętu lub tworzenia się fal.

Kiedy mamy już odpowiednio przystrzyżone włosy, kluczem do perfekcyjnego looku będzie odpowiednia stylizacja messy boba. Chodzi przede wszystkim o to, by podkreślić teksturę włosów i nadać im lekki, nienachalny skręt. Do jego wyczarowania przyda się lokówka, ale by fryzura była trwała i sprawiała wrażenie stworzonej całkiem bez wysiłku, potrzebne będą odpowiednie kosmetyki z dodatkiem substancji zabezpieczających przed działaniem wysokiej temperatury.

 

 

Z kolei, jeśli mamy cienkie włosy z tendencją do opadania czy „klapnięcia”, idealnym rozwiązaniem może okazać się cool girl bob. To znowu nie supernowe odkrycie, ale z pewnością ta propozycja, która w nieco odmienione wersji względem tej sprzed kilku sezonów bije w tej chwili rekordy popularności w sieci i dla wielu kobiet jest właśnie tą fryzurą, dla której bez wahania rezygnują z dotychczasowego uczesania.

I nic dziwnego! Cool girl bob, podobnie jak wspomniany wcześniej messy bob, jak żadne inne cięcie dodaje twarzy świeżości i skutecznie odejmuje kilku lat. Wszystko dzięki charakterystycznej linii strzyżenia, która przepięknie podkreśla rysy twarzy i dodaje twarzy wdzięku i zalotności.

Cool girl bob wyróżnia się tym, że jest asymetryczny, a włosy zebrane po tej części przedziałka, gdzie jest ich więcej, pozostają nieco dłuższe i koniecznie romantycznie podwinięte (choć można go też nosić z przedziałkiem pośrodku). Także tył jest wyraźnie krótszy niż boki, co sprawia, że mamy szansę zgrabnie wyeksponować kark i szyję oraz delikatnie zaakcentować linię żuchwy (jeśli włosy przystrzyżone są akurat do tej długości).

Co ciekawe, cool girl boba nosimy bez grzywki, a żeby dodatkowo podkreślić jego asymetryczność i dodać całości extra lekkości fryzjerzy zalecają połączyć strzyżenie z koloryzacją i nieco rozjaśnić pasma bezpośrednio okalające twarz. Wisienką na torcie jest oczywiście odpowiedni kosmetyk. By taka fryzura dobrze się nosiła, włosy trzeba potraktować specyfikiem, który doda im nieco objętości i odbije pasma od nasady. Całość dodatkowo możemy utrwalić w takim kształcie, jaki uznamy za optymalny.

 

Będąc już przy temacie modnej w tym sezonie grzywki, nie sposób nie wspomnieć o innym ponadczasowym rozwiązaniu, do którego gwiazdy chętnie wracają, robiąc z niego swój znak rozpoznawczy. Tak jest m.in. z grzywką francuską, którą rozsławiły francuskie artystki Brigitte Bardot, Sabina Socol, Caroline Maigret czy Charlotte Gainsbourg. W ślad za nimi poszło zresztą wiele innych artystek o rodowodzie innym niż francuski, bo przecież z takim uczesaniem kojarzone są także takie nazwiska jak: Jennifer Lopez, Penelope Cruz, Hailey Baldwin czy Margot Robbie.

Skąd się wzięła jej popularność i jak to możliwe, że niezmiennie pojawia się w zestawieniach najmodniejszych „włosowych” trendów? Wszystko przez jej kultową „francuskość”, która skupia w sobie jak w soczewce istotę paryskiego szyku. Do tego, co się rzadko zdarza, francuska grzywka pasuje dosłownie każdemu, bo będzie piękną ozdobą zarówno owalnej, jak i kwadratowej czy wpisującej się w trójkąt twarzy i urozmaiceniem każdej długości – od włosów krótkich, przez półdługie, aż po te sięgające łopatek. Pięknie podkreśla kobiecość i pozwala trzymać fason nawet w sezonie grubych wełnianych czapek, które dla innych uczesań bywają mniej łaskawe.

Noszona z przedziałkiem pośrodku swobodnie opada na boki i w zależności od preferencji noszącej ją kobiety jest nieco krótsza lub sięga nawet do wysokości dolnej linii rzęs, po bokach miękko wywijając się w stronę skroni. Nie zasłania czoła, ale wręcz je uwydatnia, pozostając romantycznie zaczesana na boki. By zdobiła jeszcze piękniej, warto zadbać o nią produktami zawierającymi składniki ochronne i nadające włosom połysk, takie jak np. kompleks ceramidowo-keratynowy lub dodatek prowitaminy B5.

 

Miłośniczki fryzury typu bob powinny spróbować jeszcze jednego rozwiązania, które wymyślono z myślą o tych kobietach, które mają raczej cienkie, układające się na płasko włosy. Mowa oczywiście o box bobie, który jak żaden inny szczególnie podkreśla efemeryczną urodę Słowianek. Zaznaczony ciężką, konkretną linią wzdłuż żuchwy nie przewiduje cieniowania, a jedynie proste, zdecydowane cięcie.

Choć sprawia wrażenie prostego do wykonania, by robić wrażenie, wymaga przemyślanej i dobrze dopasowanej pielęgnacji. Przy włosach z tendencją do skrętu najlepiej sięgnąć po preparat, który zadziała wygładzająco (chodzi przede wszystkim o uniknięcie efektu puszenia), przy włosach prostych możemy zaś się skupić na tym, by zaakcentować ich blask. W ten sposób przy każdym ruchu głowy dadzą magnetyczny efekt trójwymiarowości, czarując oko grą światła na pasmach.

A grzywka, czy pasuje do box boba? Jak najbardziej tak! To, jakiej długości będzie najbardziej odpowiednia, zależy od kształtu twarzy. Dobrana rozmyślnie czyni cuda – to tajne narzędzie fryzjerów, które pozwala jednym gestem wysmuklić, wyszczuplić, a nawet – nie bójmy się tego powiedzieć wprost – odmłodzić twarz o kilka dobrych lat. Wystarczy powiedzieć, siadając na fryzjerskim fotelu, na czym nam najbardziej zależy, i mamy to!

 

A jak nosić pixie cut w stylu gwiazd? Jest tyle sposobów, ile amatorek tej fryzury. A tych ostatnich nie brakuje, bo to nie tylko jedno z bardziej twarzowych, eksponujących zalety urody uczesań, ale także fryzura, która jest symbolem wolności i możliwości decydowania o sobie (w latach 20. ubiegłego wieku kobiety wybierały ją jako symbol buntu).

Który jej wariant będzie tym najmodniejszym w nadchodzącym sezonie? Mamy do wyboru kilka opcji: świeżo i zadziornie à la Cindy Lauper, niewinnie i zalotnie jak Winona albo zmysłowo niczym piosenkarka Toni Braxton. No chyba że skusimy się na kultowe cięcie w stylu księżnej Diany!

Tak czy inaczej, boki głowy fryzjer przystrzyże krócej, tuż przy skórze, podobnie jak kark. Im bliżej góry, tym włosy pozostają dłuższe, co dotyczy także grzywki. W tym miejscu pasma możemy zaczesać gładko na bok z przedziałkiem po boku albo lekko zmierzwić, wpuszczając w uczesanie trochę powietrza (dotyczy to przede wszystkim włosów kręconych). W zależności od tego, którą wersję wybierzemy, sięgniemy albo po kosmetyk wygładzający, albo ten umożliwiający ugniatanie i utrwalanie w ten sposób „wyrzeźbionej” fryzury. Możemy też wyraźniej zdefiniować skręt, sprawiając, że loki na szczycie głowy będą mogły żyć własnym życiem (czyli tak jak włosy kręcone lubią najbardziej). Wszystkie wspomniane sposoby zapewniają piorunujący efekt!

 

 

A gdyby tak pokusić się o miks dwóch najmodniejszych rozwiązań sezonu? Taką hybrydą jest np. micro bob łączący ponadczasowego (i modnego w każdym sezonie) boba ze wspomnianą wcześniej fryzurą pixie cut. A jak to wygląda w praktyce?

Micro bob maksymalnie sięga linii żuchwy, choć najczęściej możemy go spotkać w wersji do połowy ucha. Jest wersją pośrednią między zwykłym bobem a mocniej zapuszczonym pixie cutem. Efektownie prezentuje się solo, ale najbardziej urocza jego wersja to ta z grzywką. Jaka długość będzie najkorzystniejsza? Wszystko zależy od naszych osobistych preferencji: jedne z nas chętniej zdecydują się na curtain bangs albo side-swept bangs (czyli grzywkę nonszalancko zaczesaną na bok), a inne poproszą fryzjera o mikrogrzywkę. Słowem: wszystkie chwyty dozwolone!

Tak obcięte włosy będą się prezentować najlepiej, jeśli nieznacznie je usztywnimy. W przypadku włosów prostych będzie to oznaczało bardzo oszczędną stylizację (no chyba że wolimy zostawić włosy jedynie przyjemnie zmiękczone odżywką), a w przypadku loków delikatne zagniecenie z użyciem kosmetyku z solą morską, który dyskretnie podkreśli skręt i doda fryzurze lekko psotnego charakteru.

 

Do łask wraca także uczesanie będące ukłonem w stronę niezmiennie modnego trendu quiet luxury. „Sleek and wet” oznacza „gładko i mokro”, i zgodnie z intuicją jest szalenie prostym i bardzo efektownym rozwiązaniem, które zagra szczególnie dobrze w zestawieniu z okazałą biżuterią i mocniejszym makijażem.

Niezależnie od krótkiej fryzury, jaką nosimy, wystarczy gładko zaczesać włosy do tyłu grzebieniem o szerokim rozstawie zębów i utrwalić je przy pomocy kosmetyków w taki sposób, by wyglądały jak tuż po wyjściu spod prysznica. Brzmi zbyt odważnie? Być może, ale tylko do pierwszej próby!

Co ciekawe, sleek and wet może okazać się dobrą opcją na „bad hair day” – kiedy widzimy, że nie ma szans na to, by przed wyjściem „zreanimować” fryzurę i tchnąć w nią życie, warto pokusić się o takie radykalne rozwiązanie. Grunt to nosić je pewnie i z podniesioną głową, bo przecież to jedno z najmodniejszych uczesań tego sezonu!

Niezależnie od tego, na jaką ciekawą krótką fryzurę się zdecydujemy, pamiętajmy o tym, że zastosowanie kosmetyków stylizacyjnych pod czapkę gwarantuje zadowalający efekt także po jej zdjęciu! Włosy dopieszczone wyłącznie z pozycji pielęgnacji mogą mieć tendencję do „klapnięcia”, dlatego warto wyposażyć się w narzędzia, które pozwolą przejść przez zimę z podniesioną głową, dumnie spoglądając w lustro.

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium