Zgłoś lokalizację TYLKO TERAZ! DARMOWA DOSTAWA OD 99 ZŁ    Facebook Instagram

do kasy suma: 0,00 zł

Zgłoś lokalizację TYLKO TERAZ! DARMOWA DOSTAWA OD 99 ZŁ    Facebook Instagram

Najlepsze influencerki beauty i ich propozycje makijaży
Najlepsze influencerki beauty i ich propozycje makijaży

Niezależnie od tego, czy należymy do grupy kobiet, które dobrze pamiętają czasy sprzed Instagrama i TikToka, czy też jesteśmy przedstawicielkami pokolenia od zawsze aktywnego w social mediach, zgodzimy się co do jednego: trudno wskazać obecnie inną przestrzeń obfitującą w inspiracje.

 

Ta prawidłowość dotyczy zarówno obszaru szeroko rozumianego wellnessu, zagadnień domowej pielęgnacji i sprawdzonych sposobów dbania o siebie, jak i makijażu. No bo czy można sobie wyobrazić większe ułatwienie niż to, które zyskujemy, obserwując znające się rzeczy jak nikt inny pasjonatki?

Profil wprawnej, fachowej, makijażystki z Instagrama to nie tylko prawdziwa skarbnica wiedzy i kopalnia inspiracji. To także sprawdzony sposób na to, by omijać popularne makijażowe wpadki. Te zdarzają się najlepszym, nawet jeśli makijaż jest naszą mocną stroną. Czasem to kwestia niewielkiej wprawy, kiedy próbujemy czegoś po raz pierwszy, czasem braku pewności, jak stosować nowy kosmetyk, a czasem przyzwyczajeń, z którymi nie potrafimy się rozstać, choć przestały nam służyć.

Kogo warto obserwować w sieci? I komu warto zaglądać do kosmetyczki w poszukiwaniu inspiracji przy kompletowaniu własnej? Oto sprawdzone adresy, które rozpalą wyobraźnię i zachęć do własnych twórczych działań, a także podpowiedzi, w jakie produktów do ich odtworzenia warto się zaopatrzyć.

 

Magdalena Pieczonka @magdapieczonkamakeup – 732 tys. obserwujących

Zaproponowany przez Magdę Pieczonkę juicy glow look to doskonały sposób na to, by błyskawicznie i w nieskomplikowany sposób dodać swojej twarzy świeżości i blasku. Makijaż zajmuje dosłownie kilka minut, a zapewnia oszałamiający efekt.

By dyskretnie, ale znacząco ujednolicić koloryt skóry aplikujemy podkład o lekkim stopniu krycia. Sztyft do konturowania twarzy nakładamy na górną partię czoła wzdłuż linii włosów w postaci kilku kleksów, a także poniżej linii policzka i żuchwy oraz dwiema równoległymi liniami wzdłuż nasady nosa w kierunku brwi. Dużym pędzlem rozblendowujemy go, dodajemy odrobinę chłodnego różu na jabłuszko uśmiechu i nakładamy korektor pod oczami. By uzyskać efekt lekko świetlistego oka i świeżego spojrzenia, możemy wybrać produkt o właściwościach delikatnie rozświetlających.

Następnie, podobnie jak w kultowym już makijażu truskawkowym, za pomocą jasnobrązowego flamastra (ten do brwi też znakomicie sobie poradzi!) na szczycie nosa w kierunku policzków stawiamy kilka kropek, które imitują piegi pojawiające się na twarzy przy pierwszych promieniach wiosennego słońca. Zanim kosmetyk zaschnie, delikatnie rozklepujemy je opuszkiem palców, tak by sprawiały wrażenie delikatniejszych i mniej wyraźnych.

Teraz pora na brwi. Zanim zaakcentujemy ich kolor specjalnym pudrem i dorysujemy brakujące włoski, przeczesujemy je szczoteczką z kosmetykiem o właściwościach nabłyszczających w kierunku ku górze. Górną powiekę podkreślamy kreską jaskółką w odcieniu szarości lub ciepłego beżu i tuszujemy rzęsy, tak by zaakcentować ich objętość. Powiekę pokrywamy cieniem z palety nude o opalizujących właściwościach – chodzi nie tyle o kolor, ile o zmysłową grę światła.

Makijaż ust także pozostaje w gamie nude z tym zastrzeżeniem, że zamiast pokryć wargi tym samym kolorem na całej ich powierzchni, stosujemy gradację tonalną, obrysowując je ciemniejszą kredką od zewnątrz i jaśniejszym błyszczykiem w miejscu, gdzie się ze sobą stykają. To sposób na to, by dodać im zmysłowości i pełni. Dopełnieniem całości będzie oprószenie całej twarzy pudrem transparentnym.

 

Katarzyna Zwolińska @katosu – 213 tys. obserwujących

Z kolei studiując profil @katosu, warto na chwilę zatrzymać się przy proponowanym przez nią idealnym na jesienno-zimowy sezon makijażu w odcieniach kawy z mlekiem. Inspirowany tiktokowym trendem latte make-up pozwala w kilku prostych gestach dodać twarzy świetlistości i wigoru i jest hołdem złożonym brązom i beżom, które pięknie ozdobią każdą twarz.

W tej propozycji możemy sięgnąć po podkład o najniższym stopniu krycia albo w ogóle z niego zrezygnować, wybierając korektor w sztyfcie. Z jego pomocą ujednolicimy koloryt skóry w okolicy oka, nakładając kosmetyk na kształt trójkąta (kreśląc go z uwzględnieniem wewnętrznego i zewnętrznego kącika oka, a następnie w kierunku ku dołowi policzka) i rozblendowując dokładnie zwilżoną gąbeczką albo pędzlem.

Powiekę przykrywamy najpierw jasnym, mlecznym cieniem po całości, by dalej zaaplikować karmelowy odcień w okolicy od połowy powieki na zewnątrz. Dobrze go rozblendowujemy i jeszcze ciemniejszym kremowym cieniem w kolorze gorzkiej czekolady stawiamy nad tęczówką kreskę, którą stopniowo pogrubiamy w kierunku skroni. Zwieńczeniem makijażu oka będzie wytuszowanie rzęs mocno wydłużającym kosmetykiem (niech będzie w brązie, nie czerni!) lub opcjonalnie wykorzystanie sztucznych rzęs.

W kolejnym etapie tworzenia makijażu w odcieniach kawy z mlekiem omiatamy twarz bronzerem, akcentując przede wszystkim okolice poniżej kości jarzmowej oraz wzdłuż nasady włosów i wzdłuż kości jarzmowej. By dodać twarzy trochę, a właściwie całkiem dużo światła, u szczytu policzka aplikujemy rozświetlacz, dbając o to, by kosmetyk, którego używamy, dawał mocny efekt.

Usta obrysowujemy konturówką w odcieniach – a jakże – ciepłego brązu, by w następnym kroku ich powierzchnię wypełnić błyszczykiem w nieco jaśniejszym odcieniu lub pomadką nadającą efekt blasku o średnim stopniu krycia.

 

Marta Parciak @zmalowana_official 169 tys. obserwujących

Za to jeśli mamy ochotę na nieco większe szaleństwo, warto spróbować którejś z propozycji make-up artist Marty Parciak, która w sieci działa jako @zmalovana_official i dla której mocny kolor jest czymś w rodzaju makijażowej wizytówki.

Jak ona to robi, że nawet kiedy sięga po neony, jej makijaże są wyważone i eleganckie? Sekret tkwi w umiarze i harmonii, a także we wprawnej dłoni, która przez lata praktyki nabrała pewności i działa intuicyjnie.

Głównym bohaterem makijażu „blue” jest silny akcent kolorystyczny na powiece. W ślad za makijażystką zaczynamy od aplikacji podkładu, który dobieramy względem potrzeb swojej cery. Po chwili, kiedy kosmetyk „osiądzie” na skórze, możemy sięgnąć po korektor.

Najlepszy będzie ten w sztyfcie. Stawiamy po 2–3 kleksy w wewnętrznym kąciku oka i analogicznie z drugiej strony, w okolicy skroni, rozprowadzając go równomiernie i nie zapominając o tym, by beauty blenderem z odrobiną korektora dotknąć także zamkniętej powieki. W ten sposób zwiększymy przyczepność, a tym samym trwałość cieni, które położymy w dalszej kolejności.

Wcześniej jednak sięgniemy po bronzer i róż. Najlepiej sprawdzą się te w wersji kremowej, które dla idealnego rozblendowania będą wymagały użycia gąbeczki (każdy z kosmetyków osobnej).

W tym momencie możemy przejść do clou tego makijażu, czyli tytułowego koloru blue. Będzie on od nas wymagał zarówno precyzji, jak i rozmachu, bo silnie napigmentowany kolorem nie tylko obwodzimy kontur oka, ale też wypełniamy nim ruchomą powiekę.

Pierwszym gestem będzie kreska pociągnięta kredką (grubsza na górnej powiece w kierunku skroni), którą rozcieramy na boki i ku górze cienkim skośnym pędzelkiem. Efekt color block wzmacniamy cieniem w tym samym kolorze, za pomocą którego tworzymy wyraźnie zarysowaną jaskółkę. Kropką nad i całości będzie transparentny, ale silnie odbijający cień dający efekt tafli, którym przykrywamy pozostałą część górnej powieki. Do tego wytuszowanie rzęs z zaakcentowaniem ich gęstości, widoczny rozświetlacz na szczycie kości policzkowej (niedrobinkowy, ale dający efekt mokrej skóry) i prawie gotowe!

By zachować wspomniany wcześniej umiar, musimy umiejętnie rozegrać makijaż ust. Mamy dwie opcje: albo tak jak makijażystka postawić na nude z niemal niewidocznym ciemniejszym obrysem, albo spróbować bezbarwnego błyszczyka, który podkreśli naturalną czerwień warg, nie robiąc konkurencji fluo oku. Wybór należy do nas.

 

 

Szukając inspiracji w social mediach, pamiętajmy o tym, że propozycje influencerek są zaledwie punktem wyjścia do naszych własnych makijażowych eksperymentów. Podobnie jest ze stosowanymi przez nie kosmetykami – warto przyjrzeć się technice malowania i właściwościom poszczególnych produktów, by móc znaleźć ich drogeryjne zamienniki. Wszystkie, które proponujemy, dostępne są w drogerii internetowej drogeriejawa.pl oraz stacjonarnie.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium