Jak zadbać o skórę twarzy po zimie?

Autor: Aneta Suchowierska

Mróz, silny wiatr, śnieg, suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach, a do tego dieta uboga w świeże owoce i warzywa oraz mniejsza aktywność na świeżym powietrzu – wszystko to odbija się na wyglądzie i kondycji skóry naszej twarzy. Wtedy zwykle pojawia się problem z nadmierną utratą wilgoci spowodowaną uszkodzeniami płaszcza lipidowego, czyli bariery ochronnej skóry. W efekcie cera staje się matowa, łuszczy się i brakuje jej blasku. Co zrobić, aby odzyskać promienny wygląd?

 

W codziennej pielęgnacji należy dostarczać skórze składników, które przywrócą jej równowagę hydrolipidową. Pierwszym i najważniejszym krokiem jest oczyszczanie twarzy dwa razy dziennie. Rano wystarczy, że zastosujesz odpowiednio dobrany do typu twojej cery żel myjący. Wieczorem konieczne jest oczyszczanie dwuetapowe. W pierwszej kolejności zastosuj produkt usuwający makijaż np. płyn micelarny, olejek lub mleczko do demakijażu. Następnie oczyść skórę wodą z dodatkiem kosmetyku myjącego np. żelu czy pianki.

Przywróć właściwe pH

Kolejnym nieodłącznym etapem pielęgnacji twarzy jest tonizowanie skóry, które ma za zadanie przywrócić jej naturalne pH. Wykonane po każdym oczyszczaniu pomaga usunąć pozostałości zanieczyszczeń, koi, łagodzi oraz przygotuje skórę na jak najlepsze przyjęcie wszystkich składników aktywnych zawartych w kosmetykach. W tym celu wybierz łagodny tonik np. z wyciągiem z róży. Pamiętaj, że dobrze oczyszczona skóra jest podstawą pielęgnacji, inaczej zabiegi nie przyniosą pożądanych rezultatów.

Pobudź skórę peelingiem

Po zimie koncentrujemy się na tym, aby skóra była promienna i dobrze nawilżona. Dlatego nie można zapominać o regularnym peelingu, który usunie zrogowaciały naskórek. Wczesną wiosną możesz sięgnąć po delikatny peeling z kwasami, do całorocznego użytku przeznaczone są peelingi enzymatyczne i ziarniste. Rozwiązaniem dwa w jednym są maski odświeżające typu peel-off, mające działanie rozjaśniające, napinające, a także zwężające pory i usuwające martwe komórki naskórka. Taki zabieg powinnaś wykonać raz w tygodniu.

Dogłębne odżywienie

Kompleksowo zadbać o skórę po zimie pomoże serum do twarzy z witaminami A, E, C, kwasem hialuronowym, antyoksydantami lub aloesem. To produkt o lekkiej konsystencji, zawierający wiele substancji czynnych, dlatego nakłada się go w pierwszej kolejności . Dzięki temu składniki będą miały szansę wniknąć w głąb skóry. Dopiero później posmaruj twarz kremem, który zabezpieczy substancje czynne. Zgodnie z zasadą dotyczącą kolejności nakładania kosmetyków – od najlżejszego do najcięższego – najlepiej sprawdzi się krem na noc, który powinien być prawdziwą odżywczą bombą witaminową.

Sekret tkwi w szczegółach

W codziennej pielęgnacji nie zapominaj też o delikatnej skórze wokół oczu. Krem do stosowania w tej okolicy powinien mieć bogatszą konsystencję, aby dobrze odżywiać i nawilżać przesuszoną po zimie skórę. Dopełnieniem rytuału pielęgnacyjnego są maseczki, które możesz stosować raz w tygodniu zaraz po peelingu. Bardzo silnie skoncentrowane maski występują w postaci gęstego kremu lub w płachcie. Wybierając maskę, zwróć uwagę na jej składniki, szukaj przede wszystkim tych z witaminą C, wyciągiem z róży, aloesem, peptydami, wyciągiem z zielonej herbaty, węglem i kwasem hialuronowym.

Związek, czyli emocjonalny rollercoaster

 

Autor: Wioletta Konopa – Stelmach

W każdym związku zdarzają się lepsze i gorsze chwile. Nie wszystko układa się idealnie, kiedy dwoje dorosłych, czasem o różnych wartościach czy przyzwyczajeniach, decyduje się na wspólne życie. Już sama różnica w postrzeganiu świata pomiędzy płciami bywa źródłem nieporozumień. Wszystko to z czasem może przerodzić się w szkodliwe dla związku konflikty. Kluczem jest umiejętność rozwiązywania problemów i dobra komunikacja.

Na początku związku obu stronom towarzyszą podobne oczekiwania dotyczące wspólnej przyszłości opartej o miłość, zaufanie i radość. Niekiedy rzeczywistość okazuje się jednak inna. Pojawiają się negatywne emocje takie jak strach, smutek, gniew czy nawet agresja. Trudno jest jednoznacznie powiedzieć, dlaczego tak się dzieje, ponieważ każdy przypadek jest inny. Można jednak spodziewać się, że w wielu sytuacjach za taki stan rzeczy odpowiadają niewyjaśnione sprawy i konflikty wynikające z różnic pomiędzy ludźmi.

Co nas dzieli?

W związku kobiety i mężczyzny potencjalnych punktów zapalnych jest wiele. Od odmiennego sposobu postrzegania świata ze względu na płeć, przez różnicę wartości i zachowań związanych z pochodzeniem, po inny typ osobowości. W teorii powinny one wywoływać potrzebę zrozumienia drugiej osoby, szacunek i tolerancję, chęć wsparcia w chwilach bezradności, współczucie, wreszcie prowadzić do narastania miłość do partnera. Niestety zwykle powodują irytację, z czasem przechodzącą w gniew lub nawet wściekłość. Nagromadzenie negatywnych emocji może skończyć się ich okresową oraz coraz bardziej intensywną manifestacją. Powtarzalność irytującego, nieakceptowanego zachowania partnera wraz z nawarstwiającym się poczuciem gniewu i wstrętu do takiego postępowania może nawet doprowadzić do niechęci. Smutek związany z niespełnionymi oczekiwaniami wobec związku w połączeniu z niechęcią i spadkiem zaufania napędza powstawanie żalu. W takiej sytuacji fascynacja drugą osobą, wzajemny szacunek czy współczucie dla jej przegranych „potyczek” z życiem zastąpiony zostaje całym zbiorem emocji, z którymi trudno czuć się dobrze, żyć pełnią życia i czerpać z niego radość. Zadowolenie i akceptacja, a nawet poczucie zachwytu są niezbędne do tego, aby tworzyć udaną relację oraz odczuwać komfort. W przeciwnym razie negatywne emocje prowadzą do przekonania o „złej” decyzji, jaką było stworzeniu związku.

Gdzie jeszcze mogą rodzić się złe emocje?

Przyczyną konfliktów w związku mogą być też wzorce wyniesione z domu rodzinnego. Sposób spędzania wolnego czasu czy zachowanie przy stole – niezliczona ilość takich „drobiazgów” stanowi pożywkę dla kolejnych konfliktów. Prawdziwym sprawdzianem dla wielu par jest kwestia relacji z najbliższymi np. rodzicami czy rodzeństwem. To, że on ma tak dobry kontakt ze swoją matką, jest często kojarzone z opiekuńczością i szacunkiem do kobiet. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy okazuje się, że w sercu mężczyzny nie ma już miejsca dla drugiej kobiety. W takich przypadkach słyszę: „Zawsze jestem tą drugą”, „On wszystkie decyzje konsultuje z mamą”. W efekcie początkowa radość i zaufanie przeradza się w kłótnie i rozczarowanie. Innym dość częstym problem w związkach są odmienne zainteresowania. Osoby nieznoszącej „heavy metalu” raczej nie da się „zaciągnąć” na koncert zespołu wykonującego muzykę w tym stylu. Owszem, można wszędzie chodzić osobno, ale co jeśli takich sytuacji będzie więcej? Czy wtedy zaufanie nie zostanie zastąpione podejrzliwością, a nawet zazdrością? Prędzej czy później pojawią się pytania: Co on tam robi? Z kim poszedł? Dlaczego nie wraca? Powodem konfliktów bywają też znaczące różnice w wykształceniu, gdzie zamiast współpracy pomiędzy partnerami wywiązuje się rywalizacja. Nierzadko przysłowiową kroplą goryczy są też narodziny dziecka, które wraz z nagromadzonymi innymi sprawami mogą doprowadzić do zawodu i uczucia rozgoryczenia stanowiących impuls do podjęcia decyzji o rozstaniu.

Typowe przyczyny rozpadu związków:

  • Różnice w poziomie intelektualnym, rywalizacja, kompleksy
  • Różnice zainteresowań, osobne spędzanie wolnego czasu
  • Różnice w podejściu do wychowania dzieci
  • Różnice w podejściu do zarabiania czy też wydawania pieniędzy
  • Różnice w potrzebach seksualnych
  • Różnice w wyobrażeniu o spełnianiu ról w małżeństwie

Jak uporać się z problemami?

Patrząc na inne wspierające się pary, budujące wzajemne zaufanie, zaczynamy zastanawiać się, jak to się dzieje, że im się udaje? Ich kwitnącą miłość często tłumaczymy tym, że po prostu dobrze się dobrali. Bardziej prawdopodobne jest jednak to, że potrafią rozwiązywać konflikty, które pojawiają się w ich związku. Stworzyli atrakcyjną dla obu stron przestrzeń. Połączenie dwóch osób w każdej sferze życia jest niemożliwe – nie ma związków idealnych. Jest tylko umiejętność rozwiązywania problemów. Nie sposób przy tym nie wspomnieć o dobrej komunikacji, która bardzo w tym pomaga. Prowadzi do lepszego zrozumienia, co przekłada się na większe zadowolenie i spełnienie w związku. Zasada jest prosta – szukajmy wspólnych rozwiązań i starajmy się ze sobą rozmawiać, zamiast zamiatać problemy pod dywan.

 

Wioletta Konopa-Stelmach

ABC zdrowego grillowania

Autor:Hanna Solińska

Grillowanie to nasz sport narodowy. Prawie trzy czwarte Polaków wybiera tę formę spędzania wolnego czasu. Robimy to znacznie częściej od naszych europejskich sąsiadów. Sezon zbliża się wielkimi krokami, a Ty zastanawiasz się, czy grill i zdrowy tryb życia mogą iść w parze? Odpowiedź brzmi: tak. Ważne jest jednak nie tylko, co grillujemy, ale też jak przygotowujemy tego typu posiłki.

Z dietetycznego punktu widzenia, grillowanie to jedna z najlepszych metod obróbki termicznej żywności. Nie wymaga stosowania dodatkowego tłuszczu. Ze względu na dość krótki czas działania wysokiej temperatury, jedzenie przygotowywane na ruszcie traci mało witamin. Grillowanie wpływa również na walory smakowe, nadaje charakterystyczny aromat mięsu, rybom czy warzywom. Bez grilla na świeżym powietrzu większość Polaków nie wyobraża sobie majówki i letnich wieczorów z przyjaciółmi. Wbrew pozorom, jest to również kuchnia dla osób przestrzegających zasad zdrowego żywienia i dbających o zgrabną sylwetkę.

Dobre i złe strony

Zaletą grillowania jest bez wątpienia fakt, że w ten sposób pozbawiamy mięso tłuszczu i kalorii, które zostają wytopione. Krótki czas obróbki sprawia, że pozostaje w nim więcej składników odżywczych wrażliwych na temperaturę. Niestety podczas spalania, w grillowanym mięsie powstają szkodliwe substancje takie jak rakotwórcze węglowodory aromatyczne, nadtlenki lipidowe i wolne rodniki, które zwiększają ryzyko nowotworu. Jak temu zaradzić? Po pierwsze, kup przeznaczony specjalnie do grillowania węgiel drzewny lub drewno drzew liściastych – drewno z drzew iglastych podczas spalania wydziela substancje rakotwórcze. W żadnym wypadku nie wkładaj do paleniska papieru, kartonów czy malowanego drewna. Po drugie, mięsa nie powinno się grillować w pełnym ogniu, lecz na rozżarzonych, równomiernie rozsypanych węglach. I najważniejsze – nie kładź bezpośrednio na ruszt potraw zawierających tłuszcz. Używaj w tym celu specjalnych tacek aluminiowych.

Drób zamiast tradycyjnej kiełbaski

Co wybrać na grilla, aby zachować zasady zdrowego żywienia? Najlepiej wszystko przygotować samemu, zamiast kupować produkty już marynowane i gotowe do położenia na ruszt. Najbardziej popularne wyroby mięsne mają dużą wartość energetyczną, bo są tłuste. Warto zrewidować grillowe menu, wybierając zdrowsze i mniej kaloryczne zamienniki. Zamiast tradycyjnej kiełbaski na ruszt wrzuć chudszy drób. Niepowtarzalny smak nadadzą mu marynaty. Jeśli lubisz pikantne smaki, natrzyj mięso roztartym czosnkiem z solą i pieprzem. Wolisz mięso kwaskowate, kruche? Przed pieczeniem pozostaw je na jakiś czas w maślance lub kefirze – możesz też dodać np. czosnek, majeranek lub inne zioła. Nie ma potrzeby dodawania soli, ponieważ mięso w takiej marynacie jest wystarczająco słone. Pamiętaj, aby przed grillowaniem udek lub pałek kurczaka zdjąć z nich skórki.

Tradycyjne produkty

kiełbasa myśliwska 75g (220 kcal)

kiełbasa biała 100g (270 kcal)

kaszanka 150g (290 kcal)

karkówka 100g (267kcal)

 

Zdrowsze zamienniki

kurczak z grilla 100g (100 kcal)

indyk z grilla 100g (85 kcal)

szaszłyki drobiowo-warzywne (ok. 70 kcal)

Zdrowo i smacznie

Doskonałym wyborem na grilla są również ryby albo lekkostrawne warzywa, które dzięki błonnikowi regulują procesy trawienia. W tej roli świetnie sprawdzą się: papryka, cebula, ziemniaki, bataty, cukinia, bakłażan, pomidory i pieczarki. Innym dobrym pomysłem są szaszłyki w wersji „fit”, czyli warzywne lub z dodatkiem drobiu. Warzywa mogą być również podane w formie sałatki. Uważaj, bo z pozoru lekka surówka może stać się prawdziwą bombą kaloryczną, jeśli doda się do niej dużo oliwy, majonez, śmietanę, mozzarele lub tłustą grecką fetę. Zamiast tego dodaj pestki, orzechy, nasiona, oliwki, avocado, czyli naturalne, zdrowe formy tłuszczu. Nie zaszkodzi też niewielki dodatek oliwy, ocet balsamiczny, świeże zioła, chudy jogurt, odtłuszczona feta, biały ser lub tofu, halloumi i tempeh. Nawet najbardziej dietetyczny produkt mogą „utuczyć” dodatki takie jak majonez, ketchup czy gotowe sosy: czosnkowy, tysiąca wysp i barbecue. Zdecydowanie lepiej sięgnąć po musztardę, chrzan, domowy sos pomidorowy oraz własnoręcznie przygotowany sos jogurtowy z ziołami. Wyraziste przyprawy pomagają w trawieniu, dlatego do grillowanych potraw dodaj pieprz, sproszkowane chili, słodką i ostrą paprykę, granulowany czosnek, gałkę muszkatołową i ziele angielskie.

Uważaj na puste kalorie

Na grillu można też przygotować zdrowy deser, np. szaszłyki z egzotycznych owoców, a nawet jabłka i gruszki poprószone cynamonem pieczone na aluminiowej tacce. Podczas ucztowania często towarzyszą nam słone przekąski. Zamiast nich zjedz sałatkę, najlepiej z dużą ilością zielonych warzyw liściastych takich jak rukola, roszponka, sałata rzymska, szpinak lub jarmuż. Zawarte w nich witaminy pomogą neutralizować szkodliwe związki dostarczone do organizmu podczas grillowania. Źródłem pustych kalorii jest alkohol. Półlitrowa butelka piwa to 250 kcal, kieliszek wytrawnego czerwonego wina to 80 kcal, a słodkiego białego już 180 kcal. Dlatego zamiast alkoholu, napoi gazowanych i soków z kartonu, polecam wodę z plastrem cytryny lub limonki. Ma zero kalorii, rewelacyjnie gasi pragnienie i pomaga zwalczyć wilczy apetyt. Warto pamiętać, że jak w każdym innym przypadku, także podczas grillowania, ważne jest zachowanie zasad zdrowego żywienia. Podstawą naszych posiłków powinny być warzywa, a mięso, które najczęściej kojarzy nam się z tego rodzaju kuchnią, tylko niewielkim dodatkiem.

Wiosenne porządki – 5 porad jak sprawnie posprzątać mieszkanie

 

Nieużywane ciepłe kurtki, czapki i zimowe buty zajmują miejsce w szafie? Piękno budzącej się do życia przyrody przysłaniają brudne okna? To znak, że czas na generalne porządki. Wiosna to dobry moment, aby posprzątać mieszkanie, zajrzeć w trudno dostępne zakamarki oraz pozbyć się zbędnych rzeczy. Podpowiadamy, jak zrobić to szybko i dokładnie.

Na początek podstawowa zasada – nie odkładaj nic na później. Im wcześniej uporasz się z zaplanowanymi pracami, tym szybciej będziesz mogła cieszyć się urokami wiosny. Dzięki temu unikniesz też stresu podczas przedświątecznych przygotowań. Nawet jeśli w Twoim domu na co dzień panuje ład i porządek, to z pewnością przyda się wprowadzić odrobinę wiosennej świeżości do wszystkich pomieszczeń.

1. Dobra organizacja to podstawa

Porządki zacznij od przygotowania planu. Zastanów się, które czynności zajmą Ci więcej czasu oraz stwórz listę potrzebnych środków czyszczących i akcesoriów. Sprawdź swoje zapasy płynu do mycia szyb, produktów do czyszczenia mebli, podług czy łazienki, a także ręczników papierowych i ściereczek. Jeśli planujesz porządki w szafie lub garderobie, mogą przydać Ci się dodatkowe wieszaki, pudełka lub organizery. Dzięki temu będziesz mieć wszystko pod ręką i zaoszczędzisz sporo czasu. W pierwszej kolejności zajmij się bardziej pracochłonnymi zadaniami, przechodząc kolejno do łatwiejszych. Rozłóż prace na kilka dni oraz zaangażuj w porządki innych domowników.

2. Zadbaj o zapomniane kąty

W każdym domu są miejsca, w które zaglądamy niezwykle rzadko. Przy okazji wiosennych porządków warto zwrócić uwagę na wnętrza szafek i szuflad, w tym także pojemników na pościel, przestrzeń pod i za meblami, klosze żyrandoli oraz lampy, drzwi, futryny, jak również zakurzone przewody czy listwy zasilające. Przy tej okazji na pewno znajdziesz wiele dawno zapomnianych przedmiotów, których warto się pozbyć.

3. Obierz właściwy kierunek

Podczas sprzątania ważna jest kolejność. Pod tym względem obowiązują dwie zasady: „od góry do dołu” oraz „od okien do drzwi”. Co to znaczy? Sprzątanie należy zacząć od najwyższych partii a skończyć na podłodze. I tak kolejno odkurz sufit, żyrandole, kinkiety, wiszące szafki i półki – również wewnątrz, następnie blaty, przestrzeń pod meblami i dopiero podłogi. Zgodnie z drugą regułą w pierwszej kolejności zdejmij do prania firany i zasłony, później umyj okna oraz parapety, a następnie odkurz i wyczyść meble, także te tapicerowane. Na koniec przetrzyj ramy obrazów, kontakty, drzwi i framugi.

4. Wypróbuj domowe sposoby

Utrzymanie w nieskazitelnej czystości niektórych elementów domowego wyposażenia jest bardzo trudne. Zwykle trzeba sięgnąć po specjalistyczne środki, choć czasem sprawdzą się też domowe sposoby. Zaschnięty brud w kuchence mikrofalowej pomoże usunąć za pomocą zwykłej miseczki z wodą. Wystarczy, że włożysz ją do środka i włączysz urządzenie na kilka minut, a następnie ściereczką usuniesz zabrudzenia. Osad z kamienia na słuchawce prysznicowej zlikwiduje ocet lub mieszanka sody oczyszczonej i gorącej wody. Brud z piekarnika możesz spróbować usunąć za pomocą pasty z kilku łyżek sody oczyszczonej, soli, octu spirytusowego oraz wody.

5. Sprawdź triki

Sprzątanie nie musi być trudne i męczące. Czasem wystarczy odrobina wyobraźni lub kilka sprawdzonych patentów ułatwiających dbanie o porządek. Do czyszczenia żaluzji możesz użyć specjalnej szczoteczki albo zwykłej skarpetki. Wystarczy zamoczyć ją w płynie do naczyń i przetrzeć każdą listewkę. Cienka skarpetka lub pończocha założona na końcówkę odkurzacza uratują też drobne skarby zgromadzone pod meblami. Ulubione dziecięce pluszaki upierz, wysusz i włóż w foliowej torbie do zamrażarki, w ten sposób pozbędziesz się szkodliwych roztoczy.

 

Jak przetrwać święta z rodziną i nie zwariować?

Święta

Święta, święta i po świętach… No właśnie, jakie wspomnienia pozostaną po tych nadchodzących? Wszystkie chciałybyśmy, aby była to najlepsza gwiazdka, jaką pamiętamy. Najlepsza, czyli jaka?

Każda z nas ma określone oczekiwania. Liczymy na atmosferę wyjątkowego, miłego oraz rodzinnego spotkania, pełnego wzajemnej sympatii i radości. Chcemy uznania za wybór najlepszych prezentów, ale też za wysiłek włożony w przygotowanie kolacji wigilijnej, czy obiadu świątecznego. Wyczekujemy zachwytów nad smakiem potraw, pochwał za wygląd świątecznego stołu, ale oczekujemy także uroczystego i podniosłego nastroju.

Liczą się emocje

Zbliżające się święta wywołują w nas często niepokój związany z natłokiem obowiązków i przygotowań. Przedświąteczny zamęt wynagradzają nam jednak wyjątkowe emocje, które towarzyszą spotkaniom w gronie najbliższych. Kurczące się środki na koncie bankowym, powtórne wizyty w sklepie, bo zapomniałyśmy o jajkach, wielkie sprzątanie czy powtarzane w nieskończoność pytania dzieci o to, co dostaną pod choinkę to nic wobec tych wspólnych chwil przy stole. Nie oszukujmy się, oczekujemy właśnie tych wrażeń i niech to nie zabrzmi pretensjonalnie, budowanych w oparciu o miłość, szacunek, docenienie oraz umiejętność budowania miłej atmosfery spotkania rodzinnego.

Święta wysokiego ryzyka

Jednak nierzadko obraz idealnych świąt bywa odmienny od oczekiwanego. Pytanie, co poszło nie tak, jest istotne dla uniknięcia kłopotów w przyszłości. Jak przetrwać święta z rodziną i nie zwariować? To dobre pytanie w sytuacjach, kiedy nie wszystko idzie po naszej myśli. Bywa, że życzenia nie są zbyt miłe. Zdarza się, że ktoś poruszy temat będący źródłem rodzinnego sporu, a dotkliwa krytyka staje się przyczyną świątecznej kłótni.

Procenty zwiastują kłopoty?

Niebezpieczeństwo konfliktów rośnie wraz ze spożyciem alkoholu, którego nie brakuje na świątecznych stołach. Po nim puszczają hamulce, padają niepotrzebne słowa. Tematem zapalnym jest zwykle polityka, religia a czasem zadawnione spory i konflikty rodzinne. Prawie zawsze skutek jest ten sam. Przekonywanie do swoich racji pod wpływem procentów kończy się pełnymi napięcia rozmowami i kłótnią.

Czarna owca

Przyglądając się liście tematów i zachowań, które mogą zepsuć świąteczny nastrój, można zastanawiać się czy w ogóle warto siadać przy wspólnym stole? Bo przecież zawsze znajdzie się ktoś kto wypije za dużo i obrazi domowników. Kuzyn, który nie licząc się z nastrojem chwili za każdym razem „wyciąga” temat podziału schedy po dziadkach co zawsze kończy się awanturą. Ciocia, która zawsze próbuje udowodnić, że jej polityczne wybory są najlepsze. „Czarne owce” – burzyciele świątecznego nastroju są w każdej rodzinie. Jednak te niepożądane zachowania dostrzegamy zwykle u innych, rzadko u siebie. A przecież gdy minie żal po utraconych radosnych chwilach, często dla dobra sprawy, bezrefleksyjnie odpuszczamy. Zapominając, nie podejmując rozmowy, nie szukając sposobu rozwiązania, w kolejnym roku fundujemy sobie powtórkę z przeszłości.

Znajdź złoty środek

Wybaczenie to proces, w którym to sprawca musi się wykazać, a nie jego ofiary. Jak napiłeś się alkoholu i zepsułeś rodzinną imprezę, musisz to wszystko naprawić. Stawianie warunków przez sprawcę jest niestosowne i najczęściej skutkuje powtórką toksycznych zachowań, ale bywa też inaczej.

– Nie zrobisz tego siostrze, przecież ona cię kocha. A ten jej mąż zawsze tak miał i już się nie zmieni.

W ten sposób odpowiedzialność znalazła się po naszej stronie. Czujemy się winne na samą myśl o niezaproszeniu siostry ze szwagrem. To trudne wybory. George Washington mawiał – „Współpracuj z dobrymi ludźmi, jeżeli cenisz swoją reputację, ponieważ lepiej być samemu, niż w złym towarzystwie”. Same musicie znaleźć ten „złoty środek”. Może tym razem nie warto zapraszać toksycznych gości i przeżyć te święta inaczej? Niełatwa decyzja. Georg Washington powiedział – „Bądź uprzejmy dla wszystkich, ale intymny z kilkoma i tych dobrze wypróbuj, zanim udzielisz im swojego zaufania…”. Mnie podoba się ta rada. Wspólne świąteczne biesiadowanie to właśnie kontakt intymny. Bądź odważna, bo to Twoja intymność.

Wioletta Konopa-Stelmach

Błyszczące i piękne włosy

Przygotowując świąteczną stylizację nie zapomnij o włosach. W trzech prostych krokach wyczarujesz fryzurę, dzięki której poczujesz się jeszcze piękniej. 

Krok 1.  Pielęgnacja

Przed użyciem prostownicy lub lokówki powinnaś pamiętać o nałożeniu na włosy odpowiednich kosmetyków termoochronnych. Służą do tego kremy, lotiony, odżywki bez spłukiwania lub olejki, które przed suszeniem i modelowaniem nakłada się w niewielkich ilościach na wilgotne włosy. Temperaturę suszarki, lokówki czy prostownicy zawsze dobieraj do kondycji włosów. Powinny na to zwracać uwagę przede wszystkim blondynki, ponieważ ich naturalne włosy są cieńsze i delikatniejsze. Czujność powinny zachować także właścicielki rozjaśnionych włosów, zwykle przesuszonych, a przez to bardziej wrażliwych.

Krok 2. Objętość

Przygotowanie świątecznej fryzury ułatwią kosmetyki do stylizacji takie jak pianki zwiększające objętość, płyny unoszące włosy od nasady czy suche szampony. Każdy z tych produktów, dobrany
w zależności od potrzeb naszych włosów, nakładamy przed ich modelowaniem.

Krok 3.  Modelowanie i utrwalanie

Doskonałym dopełnieniem świątecznej stylizacji będą delikatne loki lub fale. Wystarczy, że mocno wyciągniesz włosy na szczotkę i nakręcisz na żelowe wałki, termoloki lub lokówkę. Następnie delikatnie rozczesz włosy. Możesz też podpiąć je luźno wsuwkami do tylu lub na bok. Dla mocniejszego utrwalenia spryskaj fryzurę lakierem lub posyp proszkiem zwiększającym objętość. Dodatkowo możesz też użyć nabłyszczacza.

Karnawałowe błyskotki

Podczas tegorocznego sylwestra i w nadchodzącym karnawale stawiamy na tzw. Blink Blink. Wszystko ma świecić! Nie bój się sięgać po biżuterię, diamenciki czy perły. Wszelkie błyskotki są dozwolone, ale uwaga, jeśli będą pasowały do fryzury oraz całej stylizacji.

Wszelkie ozdoby najlepiej prezentują się na pełnych i dopracowanych fryzurach, dlatego w ten wyjątkowy wieczór warto skorzystać z wypełniaczy lub zagęścić włosy dopinkami clip-in. Możesz też postawić na proste włosy, które niezmiennie są hitem. Pamiętaj jednak o ich nabłyszczeniu. Jeśli wolisz bardziej stonowane dodatki, błyszczące spinki zastąp delikatniejszymi ozdobami np. perłami czy odrobiną brokatu. Zadbaj również o trwałość fryzury, korzystając z lakieru i pudru do włosów. Uważaj jednak, by nie przesadzić z ich ilością, bo tylko właściwie dobrane kosmetyki i dodatki sprawią, że fryzura będzie wyjątkowa i wytrzyma do białego rana!

Piotr Postek

Jak zdrowo spędzić święta i sylwestra?

Już wkrótce Święta Bożego Narodzenia. Będzie radośnie i rodzinnie. Będzie też dużo siedzenia i jedzenia. Jednak świąteczne biesiadowanie nie musi się kończyć się przejedzeniem i wizją dodatkowych kilogramów. Zachowaj umiar, odchudź tradycyjne potrawy, wzbogać je o wartościowe produkty, a po wspólnym posiłku koniecznie wybierz się na długi spacer.

ŚWIĄTECZNE MENU

Nasze tradycyjne świąteczne menu to zwykle prawdziwa bomba kaloryczna, składająca się głównie z nadmiaru tłuszczu i cukru oraz sporej dawki soli.  Tylko wigilijny posiłek to aż 1093 kcal, czyli niemal połowa dziennego zapotrzebowania dorosłego człowieka.

świąteczne menu

Chcesz zdrowo spędzić święta? Oto kilka wskazówek jak to zrobić:

  • W Wigilię pamiętaj o śniadaniu, przekąsce i bardzo lekkim obiedzie na bazie warzyw. Idealny będzie też zielony koktajl, który wspomoże pracę wątroby i trawienie smażonych potraw oraz dostarczy bombę antyoksydantów.
  • Kolację zacznij od dań na bazie warzyw np. od sałatki jarzynowej. Potem sięgnij po rybę, barszcz, a dopiero po 15-minutowej przerwie po pierogi oraz inne mączne i tłustsze potrawy, wówczas zjesz ich mniej. Podczas kolacji możesz też zrezygnować z pieczywa i ziemniaków.
  • Nakładaj małe porcje na talerz i staraj się jeść powoli. Im wolniej jesz, tym większa szansa na uczucie sytości po mniejszej porcji jedzenia.
  • Pij dużo płynów – herbaty, wody. Spożycie płynów przed posiłkiem spowoduje, że twój apetyt będzie mniejszy. Kompot z suszu jest bardzo dobrą alternatywą pod warunkiem, że nie będzie dosładzany.
  • Wspólne biesiadowanie to znakomita okazja do ciekawych dyskusji. Jeśli skupisz się na rozmowie – zjesz mniej.
  • Wstawaj często od stołu, zajmij się podawaniem potraw, odwrócisz uwagę od jedzenia
    i trochę się rozruszasz.
  • Nie kończ wigilijnej kolacji ciastem i słodyczami, przecież przed tobą jeszcze 2 dni świąt, zdążysz wszystkiego posmakować.
  • Po wspólnym posiłku – idź na spacer! Postaraj się zachęcić do tego także całą swoją rodzinę.
  • Nie spędzaj świąt przed telewizorem, właśnie w tym czasie więcej się ruszaj, np. zorganizuj z rodziną wspólny wypad na łyżwy. Pamiętaj, że potrzebujesz aż godzinnego spaceru by spalić 3-4 pierogi.
  • W świąteczny poranek spróbuj zrobić krótką gimnastykę i poćwicz mięśnie brzucha. Takie ćwiczenia rozruszają jelita i pobudzą je do pracy.

Nie oszukujmy się. Na świątecznym stole trudno no dietetyczną rybę na parze i surówkę
z samej sałaty. Jednak świąteczne menu może być nie tylko smaczne, ale i zdrowsze oraz mniej kaloryczne.

 

Świąteczne menu

Lekko wkrocz w Nowy Rok

Jeżeli w święta udało Ci się nie przytyć, nie zmarnuj swoich starań podczas sylwestrowych szaleństw.

  • Przede wszystkim dużo tańcz!

Sylwester to wspaniała okazja do ruchu. Nie spędzaj wieczoru przed telewizorem. Idź na imprezę sylwestrową lub bal i tańcz! Niezależnie od tego, jaki rodzaj tańca wybierzesz, pamiętaj, że w ciągu godziny możesz spalić od 200 do 330 kcal.

  • Ogranicz sylwestrowe trunki!

Tylko niewielu z nas rezygnuje z alkoholu podczas sylwestra. Warto jednak pamiętać, że
1 gram alkoholu to 7 kcal! Dlatego im mocniejszy jest napój, tym wyższa jego wartość kaloryczna. Jeden kieliszek wódki to około 110 kalorii, a przecież na jednym się nie kończy… Dlatego postaraj się wybierać alkohole niskoprocentowe np. kieliszek czerwonego wina. Jeśli nie możesz powstrzymać się od sylwestrowych drinków, wybieraj mniej kaloryczne dodatki, np. świeże soki, zamiast słodzonych.

  • Dużo pij…, ale wody!

W czasie zabawy sylwestrowej nie zapominaj o piciu wody. Sięgaj po niegazowaną
z dodatkiem soku z limonki lub cytryny – lekko schłodzona doskonale ugasi pragnienie.

  • Uważaj na sylwestrowe przekąski!

Jeżeli zgłodniejesz, nie objadaj się kalorycznymi chipsami, paluszkami czy krakersami. Wybierz sałatki lub warzywa z dodatkiem jogurtowych dipów oraz pozwól sobie na oryginalne przysmaki, ale w ograniczonych ilościach!

Wspólnie spędzony czas, posiłki w gronie najbliższych, umiar oraz dużo ruchu i zabawy to idealny przepis na zdrowe i radosne świętowanie, takie jak Twoje w tym roku!

Hanna Stolińska-Fiedorowicz