Klientki Jawy: Piękno w najczystszej postaci

Naturalne piękno nie potrzebuje specjalnej oprawy. My, kobiety lubimy jednak czuć się wyjątkowo, dlatego chętnie poddajemy się zabiegom pielęgnacyjnym i upiększającym. Trudność polega na tym, aby nie zatracić tego, co w nas najlepsze. Przed takim wyzwaniem stanęli nasi eksperci, którzy zajęli się metamorfozą laureatki pierwszej edycji konkursu BEAUTY DAY BY JAWA. Kinga i Paulina przyjechały do Warszawy, aby odmienić swój wygląd. Efekty? Same zobaczcie!

To był emocjonujący dzień! Wizyta naszych bohaterek w stolicy została zaplanowana w każdym calu. Po podróży limuzyną był czas na zakupy i odpoczynek w luksusowym hotelu z widokiem na centrum miasta. Najważniejszą atrakcją było jednak spotkanie z naszymi gwiazdami i redaktor naczelną Piękny by JAWA zwieńczone profesjonalną sesją fotograficzną.

Dobry plan to podstawa. Podczas narady nasi eksperci uzgodnili z uczestniczkami strategię działania. Wszyscy byli zgodni, radykalne zmiany nie będą potrzebne. Chodziło tylko o podkreślenie urody i naturalnego piękna naszych bohaterek.

Piękno by Jawa konkurs

Do dyspozycji Pauliny i Kingi oddaliśmy nasz zespół ekspertów – fryzjera Piotra Postka, makijażystkę Martę Gąskę, stylistkę Arnikę Koperska, dietetyczkę Hanie Stolińską, psychologa Wiolettę Konopa-Stelmach i dermatologa Anetę Suchowierską. Razem z redaktor naczelną Piękno by JAWA Edytą Kresińską zadbali nie tylko o wygląd, ale też dobre samopoczucie uczestniczek.

Mówi się, że idealny makijaż to druga skóra, ale też odzwierciedlenie duszy, ciała i kobiecości. Marta Gąska, wizażystka gwiazd, jak nikt inny potrafi dostrzec prawdziwe piękno. Doskonale wiedziała, jak zaakcentować atuty urody Kingi. Wykonała podkreślający zarówno jej kształt oczu, jak i głęboki kolor tęczówki zmysłowy makijaż smokey eye. W przypadku Pauliny postawiła na makijaż typu nude, który jest bardzo naturalny i na pierwszy rzut oka prawie niewidoczny.

Zmiana fryzury to najlepszy sposób, aby odświeżyć wizerunek. Dodatkowo piękne i zadbane włosy dodają pewności siebie, co z pewnością pomoże Kindze w powrocie do pracy. Zaproponowana przez Piotra Postka dłuższa grzywka oraz subtelne fale wyglądają bardzo kobieco i elegancko. Takie połączenie doskonale sprawdzi się na co dzień, ale też w stylizacjach na specjalne okazje. Fryzura Pauliny to najmodniejszy w tym roku „long bob”, czyli włosy obcięte na prosto do wysokości linii żuchwy. Takie cięcie dodaje objętości cienkim, prostym włosom, a przy tym podkreśla kości policzkowe oraz optycznie wysmukla rysy twarzy.

Jak ubrać się do pracy, a co pasuje na romantyczną kolację?

Wszelkie modowe wątpliwości naszych bohaterek pomogła rozwiać stylistka Arnika Koperska, która przygotowała dla każdej z nich trzy supermodne stylizacje.

Wystarczy zwykły biały top lub koszula, do tego jeansy o odpowiednim kroju i sportowe buty, aby stworzyć modną, a przy tym wygodną casualową stylizację. W takim zestawie każda z nas będzie czuć się i wyglądać dobrze. Nasza stylistka pokazała Kindze i Paulinie nie tylko, jak łączyć poszczególne elementy, ale też dopasować ich fason do sylwetki.

Beauty Day by Jawa
Beauty Day by Jawa

Klasyczna marynarka o ponadczasowym kroju powinna znaleźć się w każdej szafie. Można ją łączyć z różnymi elementami garderoby, tworząc eleganckie zestawy do biura i nie tylko. Dziewczynom bardzo przypadły do gustu garnitury w pastelowych kolorach. Lawendowe ubrania to hit tego lata!

Beauty Day by Jawa

Zmysłowa czerwień – kolor Drogerii Jawa – to zawsze dobry wybór na wieczorne wyjście. Idealnie komponuje się z minimalistycznymi złotymi dodatkami i biżuterią. W sukience w stylu latynoskim z bufiastymi rękawkami i falbaną na dole Kinga wygląda stylowo i przede wszystkim bardzo kobieco. Natomiast wiązana długa suknia z rozcięciem na nodze podkreśla piękną talię, a także wysoką i szczupłą sylwetkę Pauliny.

Beauty Day By Jawa
Beauty Day By Jawa

Piegi i przebarwienia – niechciane pamiątki po lecie

piegi przebarwienia

autor: Aneta Suchowierska

Podczas gorących wakacji bardzo często zapominamy, jak ważna jest ochrona przed słońcem. Efekt? Po urlopie mamy nie tylko cudowne wspomnienia, ale i pamiątki na skórze – złocistą opaleniznę oraz piegi lub – co gorsza – przebarwienia

Skąd się biorą piegi?

Piegi to nic innego jak opalenizna. Melanocyty, czyli komórki barwnikowe w skórze produkują melaninę, która gromadzi się w odpowiednich miejscach. Cała tajemnica piegów tkwi w tym, że skóra opala się nierównomiernie, szczególnie tam, gdzie powstało więcej barwnika. Gdy mocniej zaświeci słońce skóra, broniąc się przed promieniami UV, wytwarza więcej melaniny, a w miejscach, w których jest najczęściej odsłaniana, pojawiają się drobne plamki. Głównie na twarzy, szyi, dekolcie, ramionach i przedramionach. Niestety, z biegiem lat, piegi mogą przeistoczyć się
w przebarwienia.

Co z tymi przebarwieniami?

Przebarwienia powstają nie tylko u osób ze skłonnością do piegów. Ten problem zwykle dotyka kobiet i nierzadko ma podłoże hormonalne. Przebarwienia jako efekt zbyt długiego przebywania na słońcu, pojawiają się także u pań, które stosują doustną antykoncepcję lub są ciąży. Trudne do usunięcia plamy mogą także powstać na skutek stosowania leków i ziół fotouczulających.

Latem możemy również nabawić się przebarwień pozapalnych, np. jeśli skórę
z trądzikiem lub po usuwaniu zaskórników wystawimy na działanie słońca. W takiej sytuacji musimy liczyć się z tym, że nawet gdy pryszcze znikną, ciemne plamki pozostaną na dłużej.

Zapobiegać i mądrze usuwać

Ograniczenie czasu przebywania na słońcu, osłanianie ciała i twarzy, a przede wszystkim stosowanie kremów z wysokim filtrem UV, z pewnością zmniejszą ryzyko powstawania piegów czy przebarwień. Co zrobić, jeśli już się pojawią? Do rozjaśnienia letnich przebarwień warto zastosować kosmetyki zawierające witaminę C oraz składniki o działaniu depigmentującym, takie jak np. arbutyna, kwas azelainowy,
kwas kojowy, witamina B. W usuwaniu opornych przebarwień najlepiej
sprawdzają się indywidualnie dobrane zabiegi głębokiego złuszczania lub laseroterapia, wykonywane w klinikach medycyny estetycznej.

Kobieca twarz depresji

depresja

Autor: Wioletta Konopa – Stelmach

Depresja jest najczęściej spotykanym zaburzeniem psychicznym. Cierpi na nią około 10 procent ogólnej populacji i aż dwukrotnie więcej kobiet niż mężczyzn.

 

Depresja u kobiet różni się częstością występowania, ekspresją objawów, przebiegiem oraz czynnikami ryzyka zachorowania na tę chorobę. Może zacząć się niewinnie od smutku, braku energii i ochoty na cokolwiek.  Czasami nostalgia przechodzi po kilku dniach. Co, jednak gdy utrzymuje się przez dłuższy czas i – co gorsza – pogłębia się?  Kiepski nastrój może być pierwszą oznaką depresji – choroby, która dotyka już półtora miliona Polaków i aż dwukrotnie więcej kobiet niż mężczyzn? Przyczyny tak istotnej różnicy nie są do końca znane, jednak ważną rolę odgrywają tu czynniki hormonalne, genetyczne i psychospołeczne.

 

Oblicza depresji

Niezależnie od miejsca zamieszkania i bez względu na pochodzenie jedna na osiem kobiet w trakcie swojego życia doświadcza objawów depresyjnych. Są to obniżenie nastroju, trudności z koncentracją, zaburzenia snu, czy drażliwość. Do tego spadek lub też wzrost masy ciała oraz somatyczne objawy ze strony układu krążenia czy układu trawiennego. U mężczyzn objawem dominującym jest drażliwość. Średni wiek wystąpienia pierwszych objawów u kobiet to około 28 rok życia, u mężczyzn około 32 rok życia. 

Za przyczynę występowania różnic w przebiegu depresji u kobiet i mężczyzn uznaje się głównie czynniki biologiczne, hormonalne, psychospołeczne i kulturowe. Duże znaczenie mają także cechy osobowości, wydarzenia traumatyczne w dzieciństwie, relacje interpersonalne, zróżnicowane postrzeganie swoich zachowań oraz zachowań innych ludzi, odporność na działanie stresu, role społeczne, życiowe oczekiwania, wyznawane normy społeczne, czy postrzeganie ról płciowych.

Chociaż nie odnaleziono związku depresji z czystymi czynnikami genetycznymi, to powszechnie uważa się, że w pewnym stopniu mają one wpływ na powstawanie depresji. Kobiety są bardziej podatne na rozregulowanie gospodarki serotoninowej, a związana z tym zmiana poziomu estrogenów sprzyja depresji. Właśnie ze względu na czynniki hormonalne niebezpieczne są trzy kluczowe momenty życia kobiety tj. ciąża, okres poporodowy oraz menopauza. W ciąży 8 – 11 proc. kobiet prezentuje objawy depresyjne, natomiast największe ryzyko wystąpienia depresji to 3 do 6 tydzień ciąży. Estrogeny mają właściwości neuroprotekcyjne i neuromodulacyjne, ich spadek w organizmie kobiety może powodować zaburzenia emocjonalne i psychiczne.

Z czynników psychospołecznych wcześniejsze doświadczenia traumatyczne, zwłaszcza te długo trwające prowadzą do stałej nadprodukcji w organizmie hormonów stresu (hormony nadnerczy), a to prowadzi do wadliwej w dorosłym życiu reakcji na stres. Główne czynniki osobowościowe, jakie mają wpływ na podatność na depresję to: niskie poczucie własnej wartości, wadliwe strategie radzenia sobie w życiu. W badaniu osobowości testem MMPI (wielowymiarowy inwentarz osobowości) u kobiet znacznie częściej stwierdza się tak zwaną triadę neuropatyczną (niezrównoważenie emocjonalne, niska odporność a stres, skłonność do reakcji lękowych), w postaci obecności hipochondrii, histerii, depresji łącznie. Stanowi to dowód na zależność neuropatycznej cechy osobowości ze zwiększoną zapadalnością na depresję. Z innych cech osobowościowych sprzyjające depresji u kobiet są zaburzone relacje z innymi, natomiast u mężczyzn niemożność osiągania celów życiowych.

Poza różnicami

Obszarem, który nie wykazuje różnicy w przebiegu depresji, jest jej leczenie. Zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet stosuje się psychoterapię i farmakoterapię. Przy czym, o ile w łagodnych epizodach depresyjnych można stosować wyłącznie psychoterapię, o tyle w kolejnych stadiach choroby (epizod depresyjny umiarkowany i ciężki) leczenie farmakologiczne jest obowiązujące, a psychoterapia ma znaczenie wspomagające. Nie obserwuje się różnic pomiędzy kobietami a mężczyznami w podatności na leczenie. Kobiety jednak mają tendencję do ukrywania objawów, stąd otoczenie kobiety może dłużej pozostawać w przekonaniu, że wszystko jest w porządku.     

Wspieranie odporności dietą

dr Hania Stolińska, dietetyk kliniczny

Jesienią, gdy o przeziębienie lub grypę nietrudno, najważniejsza jest odporność organizmu. Dlatego, by zapobiec sezonowym infekcjom i wzmocnić odporność warto pamiętać o odpowiedniej diecie.

Na prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego człowieka wpływ może mieć wiele czynników. Jednym z ważniejszych jest właściwe odżywianie, ponieważ niedobory niektórych składników w diecie mogą wpływać na osłabienie układu immunologicznego
i zwiększoną podatność na infekcje czy zakażenia. Odpowiednio zbilansowana dieta może zatem korzystnie wpływać na procesy odpornościowe zachodzące w organizmie
oraz na nasze samopoczucie.

 

Menu na odporność

Jesienią i zimną nasza dieta powinna być bogata w warzywa i zioła, które są najlepszym źródłem witamin i minerałów. Sięgajmy więc po pomidory, które pomogą uzupełnić zapasy potasu, likopenu, witaminy C i beta-karotenu. Bata-karoten wraz z selenem, wapniem i kwasem foliowym znajdziemy także w brokułach, a dobrym źródłem witaminy C będzie kapusta
i szczypiorek. Dzięki wzbogaceniu potraw czosnkiem nasz organizm przyswoi związki bakteriobójcze i grzybobójcze, które stanowią świetną ochronę i wsparcie odporności.

Wśród owoców szczególnie ważne są te czerwone, których skórka bogata jest w zwiększającą odporność kwercetynę.

Poza owocami i warzywami w diecie nie powinno zabraknąć mięsa i jego przetworów oraz ryb, nabiału i jaj. Wszystkie są dobrym źródłem witaminy A i białka. Ważne aminokwasy znajdziemy sięgając po: tłuste i chude ryby, chude mięso (np. pierś z kurczaka, indyka, chude kawałki wołowiny, cielęciny, wieprzowiny), jaja, rośliny strączkowe (np. soczewica, fasola, bób, groch, ciecierzyca) oraz chudy nabiał.

Wybierając ciemne pieczywo uzupełnimy witaminy z grupy B i magnez. Dobre będą też migdały, np. do porannej owsianki – które zapewnią wsparcie w produkcji białych krwinek odpowiedzialnych za zwalczanie wirusów. Do tego pestki dyni bogate w argininę – aminokwas, który wzmacnia odporność. A dla tych, którzy owsiankę lubią dosładzać, przyda się cukier kokosowy o działaniu probiotycznym.

Do diety warto również włączyć bogate w błonnik komosę ryżową, babkę płesznik, otręby, kasze, nasiona chia, czy siemię lniane.

Superfoods na odporność to przede wszystkim czarnuszka, baobab oraz camu camu. Czarnuszka doskonale nadaje się do jajecznicy i sałatek, zaś baobab i camu camu do zup
i rozgrzewających dań jednogarnkowych.

 

Wsparcie podczas infekcji

Dieta jest ważnym elementem nie tylko zapobiegania infekcjom i wspierania odporności. Jest równie istotna podczas choroby. Posiłki, 4-5 dziennie, powinny być gotowane lub pieczone. Idealne będą chude mięso, ryby, warzywa, drobne kasze, ryż, nabiał, czy gotowane jajka
na miękko. Sprawdzi się lekki bulion z warzyw i chudego mięsa drobiowego (bez skóry i kości). Taki wywar zawiera sporo witamin i minerałów (wit. B, C, beta-karoten, cynk), a mało tłuszczu. Bezpieczniej jest używać łagodnych ziół, jak koper, majeranek czy bazylia.

Dodatkowo warto sięgnąć po kefir, jogurt czy mleko acidofilne, które zawierają bakterie probiotyczne (Lactobacillus, Bifi dobacterium), osłaniające układ pokarmowy przed działaniem antybiotyków. Takie działanie mają również kiszonki – kapusta i ogórki.

Niewskazane są natomiast słodycze, ponieważ cukier sprzyja zakażeniom grzybiczym, zwłaszcza podczas antybiotykoterapii. Dla lubiących desery dobrym rozwiązaniem będzie ciasto na bazie mąki kokosowej, która również wykazuje działanie probiotyczne.

 

W zdrowym ciele zdrowy duch

Pamiętajmy, że na odporność organizmu ma wpływ nie tylko zbilansowana dieta. Ważna jest regularna aktywność fizyczna, która znacząco podnosi wydolność i odporność organizmu. Wystarczy codzienny długi spacer z psem, jogging lub inna forma aktywności. Na świeżym powietrzu organizm się dotlenia, krew szybciej krąży, serce mocniej bije, a komórki w całym ciele dostają więcej substancji odżywczych i tlenu. Stawiajmy na przemyślaną dietę i ruch, a niestraszne nam będą infekcje i przeziębienia.

Cudowna moc oleju

olejeautor: Aneta Suchowierska

Oleje roślinne stały się niemal niezastąpionym elementem naturalnej pielęgnacji twarzy. Poprawiają jej kondycję, łagodzą, nawilżają, regenerują, tonizują i odżywiają. Z powodzeniem mogą zastąpić inne kosmetyki i idealnie sprawdzą się w codziennym rytuale oczyszczania skóry.

Oleje to substancje otrzymywane na drodze tłoczenia z nasion, pestek lub owoców dowolnych roślin. Najlepsze właściwości prozdrowotne mają te tłoczone na zimno, nierafinowane. Składem zbliżone są do warstwy tłuszczowej naszej skóry, dzięki czemu są przez nią dobrze przyswajane. Dlatego domowe zabiegi, odpowiednio dobranym do typu skóry olejem, mogą przynieść wiele korzyści.

Oczyszczanie olejem

Oleje roślinne można stosować jako pierwszy preparat w codziennym rytuale oczyszczania. Zgodnie z zasadą, tłuszcz rozpuszcza tłuszcz, usuwa zanieczyszczenia, makijaż, sebum i filtry UV.
Ta niezwykle skuteczna technika oczyszczania skóry twarzy – zwana olejowaniem – przy regularnym stosowaniu, wpływa na poprawę kondycji skóry, a dodatkowo dzięki codziennemu stymulowaniu masażem, działa ujędrniająco i przeciwstarzeniowo.

Niestety źle dobrany do rodzaju cery i jej potrzeb olej nie przeniesie oczekiwanych efektów, a jego stosowanie może spowodować problemy skórne. Ważna jest również odpowiednia ilość oleju. Zbyt mało nie nawilży i nie oczyści skóry, zbyt duża ilość przyczyni się do zatkania porów i jej przetłuszczenia. 

Jaki olej?

Oleje roślinne, w zależności od tego, jaka jest zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, dzielimy na schnące i półschnące. Oleje schnące najlepiej sprawdzają się w pielęgnacji skóry tłustej i problematycznej. Mają lekką konsystencję, szybko się wchłaniają i nie pozostawiają na skórze tłustego filmu. Skład olejów schnących w ponad 50% stanowią wielonienasycone kwasy tłuszczowe.

Do najpopularniejszych o zastosowaniu kosmetycznym należą:

  • olej konopny
  • olej lniany
  • olej z czarnuszki
  • olej z ogórecznika
  • olej z pestek winogron 
  • olej rokitnikowy
  • olej z wiesiołka

Oleje półschnące dobrze sprawdzają się w pielęgnacji skóry normalnej i mieszanej. Mają dość lekką konsystencję i nie powinny zostawiać na skórze tłustej warstwy. Zawierają więcej niż 20 proc., a mniej niż 50 proc. wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.

W pielęgnacji sprawdzą się:

  • olej ze słodkich migdałów
  • olej z nasion bawełny
  • olej arganowy
  • olej sezamowy
  • olej z pestek granatu

Olejowanie krok po kroku

 

Pamiętaj, aby ręczniczek prać ręcznie po każdym użyciu, a co najmniej raz w tygodniu w pralce.

Olejowanie to doskonały demakijaż. Koniecznie spróbuj!

Polecam Aneta Suchowierska

Sztuka mówienia NIE

nie

Autor: Wioletta Konopa – Stelmach

Każdy z nas doświadczył sytuacji, w której zamiast NIE, powiedział tak. Niestety nie jest to dobre rozwiązanie, ponieważ płacimy za to złym nastojem oraz poczuciem bezsilności i niemocy. A jednak u podstaw każdej zdrowej relacji leży swoboda odmowy lub sprzeciwu. Jak więc mówić NIE?

Umiejętność mówienia NIE, to nie tylko program wytyczania własnych granic, wolności i niezależności, ale również sztuka egzekwowania ich poszanowania oraz respektowania od innych ludzi. Dlaczego jeszcze warto? Ponieważ unikanie mówienia NIE utrudnia komunikację. W niełatwych relacjach narażamy się w ten sposób na kolejne prośby czy propozycje. Co więcej, zmęczeni ciągłym namawianiem, ostatecznie zgadzamy się na coś, czego wcale nie chcieliśmy robić. Dajemy się więc wykorzystywać, reagując zbyt nerwowo, a nawet agresywnie na propozycje innych.

Dlaczego nie mówimy NIE?

Większość z nas ma spore problemy, by powiedzieć NIE i to z różnych powodów. Od dzieciństwa słyszymy, że należy być otwartym i pomocnym, potem boimy się, że coś stracimy, lękamy się konfliktu, konfrontacji czy kłótni, a na koniec obawiamy się, że my także usłyszymy odmowę. Przez lata uzależniamy się od opinii innych o nas samych. Co sobie pomyślą, jeśli nie powiemy TAK? Nie chcemy sprawiać kłopotów, być określani jako buntownik, osoba nieczuła na potrzeby innych, słowem jako ktoś „zły”. Niestety postępując w ten sposób, nie jesteśmy prawdziwi, bo szkodzimy i zdradzamy siebie samych. Mówienia NIE można i trzeba się jednak nauczyć.

Trening mówienia NIE

Słowo NIE ma w sobie wielką siłę. Kiedy go nie używasz, Twoje życie składa się wyłącznie z przypadkowych wyborów, których dokonali za Ciebie inni. Warto więc próbować i uczyć siebie i innych granic własnej wolności i niezależności.

Zacznij od prostych ćwiczeń – np. odsuń w czasie swoją odpowiedź. Powiedz „Potrzebuję czasu, żeby zastanowić się nad Twoją prośbą.” Nie odpowiadasz od razu, a czas, który zyskujesz, przyda Ci się, by umocnić się przed odmową.

Jeśli obawiasz się, że nie poradzisz sobie z argumentacją, przypomnij sobie, że im mniej uzasadniasz, tym mocniejsze jest Twoje NIE. Powiedz krótko: „Nie mam czasu, żeby pomóc Ci w przygotowaniach do imprezy karnawałowej.

Jeśli po raz kolejny wahasz się, przypomnij sobie sytuację, kiedy zgodziłaś się, zamiast powiedzieć NIE. Byłaś niezadowolona i zła na siebie? Wróc do tamtych sytuacji i zastanów się, czy jeżeli teraz się zgodzisz, to nie będziesz przypadkiem mieć podobnych odczuć.

Jeśli jesteś coraz silniejsza, postaw na szczerość. Kiedy nauczysz się radzić sobie z odmową metodą trzech pierwszych kroków, postaw na szczerość. Jeśli nie masz na coś ochoty, po prostu powiedz, że nie masz na to ochoty. To naprawdę jest OK.

 

Ćwiczmy więc umiejętność mówienia NIE, bo NIE – nie jest odwetem, niewdzięcznością, ani szantażem. NIE – nie jest też oszczerstwem ani obelgą. NIE znaczy NIE. To jednoznaczna, skuteczna odmowa i precyzyjny komunikat zwrotny.

Śniadanie – szybkie, smaczne i pożywne

dr Hania Stolińska, dietetyk kliniczny

Od tego co zjadamy na „dzień dobry” zależy cały dzień. Jednak rankiem wiele osób wypija tylko kawę i wybiega z domu na czczo, a pierwszy posiłek spożywa dopiero około południa. Konsekwencje? Kłopoty z koncentracją, spadki samopoczucia, bóle głowy oraz skłonność
do sięgania po kaloryczne przekąski w ciągu dnia i nadmierne objadanie się wieczorem. Unikanie śniadania to także większe ryzyko nadwagi, otyłości oraz zawału serca.

Pożywne i właściwie skomponowane śniadanie, zjedzone nie później niż godzinę po wstaniu
z łóżka, daje energię i dobry nastrój na cały dzień. Ponadto chroni przed cukrzycą, wzmacnia odporność
i rozkręca metabolizm. Jeśli jesteśmy porannymi niejadkami, na rozruch wystarczy coś małego – owoc lub garść orzechów. Jeśli jednak po obudzeniu zupełnie nie czujemy głodu, może
to oznaczać, że jemy zbyt obfite kolacje.

 

Zdrowe – czyli jakie?

Śniadanie powinno dostarczać 20 – 25 proc. energii, w zależności od tego czy jemy 4 czy 5 posiłków dziennie. Rodzaj śniadania jest kwestią indywidualnych upodobań, ważne jednak, żeby było właściwie skomponowane. Powinno być bogate w węglowodany złożone (razowe pieczywo, naturalne płatki), błonnik, białko (chudy nabiał lub mięso, jaja, rośliny strączkowe), witaminy
i składniki mineralne z warzyw i owoców oraz zdrowe tłuszcze np. awokado. Unikaj cukrów prostych i tłuszczów nasyconych oraz kwasów tłuszczowych trans. Po pierwsze
na krótko zaspokajają głód. Po drugie, spożywane przez dłuższy czas, prowadzą do kłopotów zdrowotnych. Dlatego, zamiast pączka z kawą, wybierz miskę pożywnej owsianki z owocami
lub tosty z hummusem i warzywami.

Różnorodność przede wszystkim

Pamiętaj, by śniadania były urozmaicone i zawierały składniki ze wszystkich pięter piramidy żywnościowej: produkty zbożowe, produkty dostarczające białka zwierzęcego
i roślinnego, dobrej jakości tłuszcze oraz warzywa lub owoce.

Znudziły ci się kanapki, musli z mlekiem czy naleśniki? Możesz zacząć dzień nieszablonowo
– od zupy, zwłaszcza gdy na dworze zimno i smutno. To ciepły, rozgrzewający posiłek,
a w dodatku bardzo lekki i niskokaloryczny. Podobnie jak zupy, sprawdzą się też pieczone warzywa, kasze z warzywami, w tym z bogatymi w białko roślinami strączkowymi.

Dbasz o linię? Poranną porcję węglowodanów ogranicz do dwóch porcji produktów zbożowych (np. 2 kanapki lub 6 łyżek płatków owsianych) oraz jednej porcji białka (np. 60 g ryby, 1 jajko). Z warzywami nie musisz się ograniczać, uważaj jednak na owoce, zawierają dużo cukrów prostych. Dla męża przygotuj nieco bardziej obfity posiłek: trzy porcje produktów zbożowych, jedna porcja białka i mnóstwo warzyw lub owoców.

A co dla dzieci?

Dla dobrej koncentracji i utrzymania odpowiedniego poziomu energii przez cały dzień podstawą diety dziecka powinny być posiłki na bazie pełnoziarnistych produktów zbożowych. Może to być popularna kanapka z chleba razowego (dzieci jak najrzadziej powinny dostawać biały chleb i kajzerki) z warzywami i chudą wędliną, twarożkiem i pastami z roślin strączkowych. Ciekawą propozycją może być pełnoziarnista tortilla z warzywami, rybą, jajkiem lub fasolką. Sprawdzą się również różnego rodzaju placuszki z owocami na bazie mąki orkiszowej, musli
z jogurtem i polewą owocową, albo po prostu same owoce i koniecznie orzechy, zwłaszcza włoskie, które są dobrym źródłem kwasów omega 3 niezbędnym dla prawidłowej pracy układu nerwowego.

W codziennej diecie młodego, uczącego się człowieka nie powinno zabraknąć zielonych warzyw liściastych oraz tłustych ryb morskich. Szpinak lub jarmuż możesz dodać
do owocowego koktajlu np. na bazie najzdrowszych owoców jagodowych, a z ryby zrobić pastę na kanapki.

Śniadania na słodko

Naleśniki czekoladowe:

Ciasto: ½ szklanki mleka roślinnego, 2 łyżki mąki gryczanej, 1 łyżka kakao,

Farsz: 1 marchewka, ½ jabłka (można użyć musu z jabłek), bakalie: orzechy (np. włoskie), suszone morele, pestki, nasiona, itp. (łącznie 30g), ½ łyżeczki oleju.

Zmiksuj wszystkie składniki na cisto i usmaż naleśniki. Marchewkę i jabłko zetrzyj na drobnej tarce i podduś na patelni na oleju razem z rozdrobnionymi bakaliami. Nadziej naleśniki farszem.

 

Placki z batata i banana:

1 batat, 2 banany, 10 łyżek mąki, 5 łyżek mączki ziemniaczanej, 5 łyżek płatków owsianych, 200 ml wody, 1 łyżeczka proszku do pieczenia (opcjonalnie), szczypta cynamonu, olej.

Batat zetrzyj na grubej tarce. Wymieszaj ze zgniecionym bananem i resztą składników. Usmaż na oleju.

 

Placki jaglane:

8 łyżek kaszy jaglanej, 1 duży banan – zamiennik jajka, ½ łyżeczki proszku do pieczenia,
3 łyżki suszonej żurawiny, 3 łyżki jagód goji, 3 łyżki rodzynek, 3 łyżki siekanych orzechów włoskich, 3 suszone morele.

Ugotuj kaszę jaglaną, zmiksuj z bananem i dodaj bakalie. Placki upiecz w piekarniku lub usmaż na oleju.

Nutella:

2 dojrzałe awokado, 1 dojrzały banan, kakao, bakalie

Zmiksuj wszystkie składniki i podawaj z pieczywem razowym i owocami.

Twarożek z gruszką:

150g chudego sera twarogowego, 2 łyżki jogurtu naturalnego, 1 duża gruszka, orzechy włoskie.

Wymieszaj wszystkie składniki i podawaj z pieczywem razowym.

 

Śniadania wytrawne:

Pasta z czarnej fasoli z pieczywem:

8 łyżek czarnej konserwowej fasoli, 1 łyżka oleju rzepakowego, szczypta (1g) soli himalajskiej,
4 listki świeżej kolendry, 1 łyżeczka soku z limonki, ¼ łyżeczki kminu rzymskiego, szczypta mielonej papryki chili, szczypta mielonej słodkiej papryki i sproszkowanego czosnku, odrobina
(do smaku) czerwonej cebuli.

3 kromki żytniego chleba razowego

Zmiksuj wszystkie składniki na pastę. Podawaj z pieczywem i dowolnymi warzywami.

Ser biały z warzywami i pieczywem:

100 g półtłustego sera twarogowego, 1 papryka czerwona, 1 ogórek, ¼ pomidora, 4 liście sałaty, ½ łyżeczki szczypiorku, 2 łyżki łuskanych pestek dyni, ½ łyżki oliwy z oliwek, szczypta mielonego pieprzu czarnego, szczypta soli himalajskiej.

3 kromki żytniego chleba na zakwasie

Ser mieszamy z oliwą, przyprawami, posypujemy pestkami z dyni i szczypiorkiem. Podajemy
z pieczywem i warzywami.

 

Pita z sałatką grecką:

1 sztuka pity razowej, 1 liść sałaty lodowej, ½ pomidora, ¼ papryki, 1/3 ogórka zielonego,
8 oliwek, 1 plaster fety light, oliwa z oliwek – opcjonalnie, bazylia.

Pokroić warzywa i fetę, wymieszać z oliwą i przyprawami. Zrobić kieszonkę w razowej picie
i nadziać sałatką.

Bagietka zapiekana z pastą brokułową:

¼ główki brokuła, 1 duża bułka grahamka, 2 łyżki sera typu feta light, ¼ czerwonej cebuli,
¼ czerwonej papryki, 1 jajko, 1 łyżeczka natki pietruszki, ½ łyżeczki oliwy z oliwek, szczypta pieprzu i soli do smaku.

1 bagietka

Brokuły umyć, osuszyć, następnie gotować we wrzącej wodzie 3 minuty. Odcedzić, wystudzić, pokroić na drobne kawałki. Paprykę umyć, oczyścić z gniazd i drobno pokroić. Cebulę umyć obrać i posiekać. Patelnię rozgrzać, posmarować oliwą z oliwek, dodać paprykę, cebulę, brokuły, pietruszkę, pieprz i sól. Wszystko razem dokładnie wymieszać, dusić pod pokrywką. Ser rozdrobnić, następnie dodać do warzyw i wbić jajko. Wszystko ponownie dokładnie wymieszać. Utworzoną pastą posmarować bułkę i wstawić do rozgrzanego piekarnika, zapiekać 15 minut w temperaturze około 180 stopni C.

Kolorowy omlet z papryką:

2 jajka, 1 łyżka mąki, ½ sztuki zielonej i ½ czerwonej papryki, ½ łyżeczki oleju do smażenia, aromatyczne przyprawy według upodobań.

Białka ubić na sztywno, dokładnie wymieszać z rozkłóconymi żółtkami i mąką, paprykę pokroić w drobną kostkę, wrzucić na patelnię i przez chwilę smażyć, mieszając. Zalać masą jajeczną, smażyć 2 minuty. Przewrócić omlet na drugą stronę za pomocą drugiej patelni lub talerza. Smażyć jeszcze 1 minutę.

Kosmetyki pielęgnacyjne do włosów pod lupą

autor: Piotr Postek

Większość kobiet śni o tym, aby ich włosy były gęste, mocne, lśniące i zdrowe. To pragnienie nie musi pozostawać w sferze marzeń – wystarczy odrobina wiedzy na temat właściwej pielęgnacji włosów oraz składu kosmetyków, systematyczności i przede wszystkim cierpliwości. Świadoma troska o włosy potrafi przynieść imponujące efekty!

Cenne składniki

Zmagasz się ze skłonnością do przetłuszczania się włosów, ich nadmiernym wypadaniem czy rozdwajaniem się końcówek? W każdym z tych przypadków podstawą codziennej pielęgnacji powinny być odpowiednio dobrane kosmetyki. Ich cenne składniki pomogą Ci zwalczyć problemy oraz zadbać o kondycję włosów.

Keratyna to rodzaj białka, który jest głównym budulcem naszych włosów, skóry i paznokci. Keratyna zamyka łuski włosów oraz wpływa na regenerację zniszczonych i rozdwojonych końcówek. Co więcej, chroni włosy przed czynnikami zewnętrznymi i pomaga zregenerować ubytki, które powstają w wyniku ich farbowania, kręcenia, prostowania czy suszenia. Dzięki regularnemu stosowaniu kosmetyków z tym składnikiem włosy staną się lekkie, uniesione u nasady, gładkie, błyszczące i widocznie zdrowsze.

Innym cennym budulcem włosów i składnikiem kosmetyków są ceramidy. Wypełniają przestrzenie międzykomórkowe w osłonkach włosów i decydują o ich właściwym nawilżeniu, elastyczności i sprężystości.

Kolejny ważny składnik to aloes. Nie każdy wie, że „aloesowa galaretka” nie tylko przynosi ulgę podrażnionej skórze, ale także cudowanie nawilża przesuszone włosy i jednocześnie zapobiega ich przetłuszczaniu się. Kosmetyki z aloesem powinny stosować także osoby, którym zależy na szybkim zapuszczeniu włosów – składnik ma zdolność pobudzania mikrokrążenie skóry głowy.

D-Pantenol, zwany również prowitaminą B5, to składnik, który również doskonale pielęgnuje i nawilża włosy. Dodaje im objętości, blasku oraz ułatwia rozczesywanie. Co ważne, jest całkowicie bezpieczny – nie powoduje podrażnień i alergii.

Przyjaciółką wszystkich „włosomaniaczek” powinna być także witamina E, nazywana witaminą młodości! Znajdziesz ją w suplementach diety oraz w kosmetykach. Ta bezwzględna zabójczyni wolnych rodników sprawia, że włosy stają się piękne, błyszczące i gładkie. Pomaga także w przedłużeniu koloru włosów farbowanych.

Zioła i rośliny w pielęgnacji włosów

Od stuleci znane są pielęgnacyjne właściwości roślin. Naturalne składniki znaleźć można w wielu popularnych kosmetykach do włosów lub czystej postaci ekstraktów, olejków czy naparów.

Jak wykonać makijaż opalizujący?

autor: Marta Gąska

Twarz muśnięta słońcem to jeden z najgorętszych trendów tego sezonu. Choć delikatnie opalona skóra wygląda zdrowo i atrakcyjnie, to niestety ekspozycja na promieniowanie UV negatywnie wpływa na jej stan – przyspiesza starzenie się, wysusza i może prowadzić do powstawania przebarwień. Za pomocą kilku trików i odpowiednich kosmetyków możesz uzyskać efekt pięknej, delikatnej opalenizny bez narażania swojej skóry na szkodliwe działanie słońca.

Kremy zamiast opalania

Prostym sposobem na uzyskanie efektu subtelnie opalonej skóry jest stosowanie kremu brązującego lub opalizującego. Kosmetyki brązujące dostosowują się do koloru skóry i pozwalają uzyskać lekki, naturalny odcień opalenizny oraz sprawiają, że skóra staje się pięknie rozświetlona i wyraźnie gładsza. Oba kosmetyki charakteryzują się delikatniejszym działaniem niż samoopalacze, których używanie wymaga wprawy. Jeśli nie korzystałaś wcześniej z tego typu kosmetyków, możesz mieć problem z ich równomiernym rozprowadzeniem. Efektem niewłaściwego użycia kremu, olejku czy pianki samoopalającej mogą być pomarańczowe smugi lub brzydkie, ciemne plamy na skórze. Przed ich użyciem koniecznie zrób wcześniej próbę koloru na skórze, nakładając niewielką ilość wybranego produktu w niewidocznym miejscu. Dzięki temu unikniesz nieprzyjemnej niespodzianki.

Make-up inspirowany słońcem

Zacznij od odpowiedniego przygotowania skóry. Nałóż na twarz krem opalizujący. Różnorodność tych kosmetyków pozwala na ich idealne dopasowanie do odcienia oraz potrzeb skóry. Jeśli masz cerę tłustą i zależy Ci na tym, aby makijaż przetrwał cały dzień, użyj dodatkowo bazy matującej i pudru. Nie wyobrażasz sobie makijażu bez podkładu? Wybierz produkt o lekkiej konsystencji. Dla nieskazitelnego efektu do rozprowadzenia kosmetyku użyj pędzla lub gąbki do podkładu. Przygotowując skórę, pamiętaj także o rozświetlającym korektorze pod oczy – powinien być dopasowany do koloru skóry i mieć lekką konsystencję.

Naturalny blask

Istotą promiennego, letniego makijażu jest rozświetlenie. Zamiast matowego bronzera do konturowania wybierz lżejszy produkt z delikatnymi błyszczącymi drobinkami. Wybierz kosmetyk, który jest 2-3 tony ciemniejszy od naturalnego odcienia twojej skóry. Do jasnej karnacji pasują chłodniejsze odcienie. Osoby posiadające ciemniejszą, oliwkową skórę mogą pozwolić sobie na bardziej „opalony” kolor. Chcąc podkreślić twarz bronzerem, koniecznie sięgnij po szeroki, duży pędzel. Otrzep go z nadmiaru pudru brązującego tuż przed nałożeniem kosmetyku na kości policzkowe, skronie, szczyt nosa i brodę. Nie zapomnij o szyi oraz dekolcie – twarz nie może nienaturalnie odcinać się od reszty ciała. Na szczyt kości policzkowych możesz dodatkowo nałożyć delikatny rozświetlacz, który podbije efekt pięknej opalenizny. Latem wybieraj kosmetyki w ciepłej, złotej tonacji.

Neonowe akcenty

Obecnie bardzo modne są też kolorowe powieki. Latem możesz śmiało eksperymentować z neonowymi kredkami, cieniami do powiek, eyeliner’ami. Nie martw się, jeśli nie jesteś mistrzynią precyzyjnych kresek w stylu Audrey Hepburn. Dodatkowo możesz zaszaleć z kolorowym tuszem np. turkusowym. W upalne dni używaj wodoodpornych kosmetyków do oczu, dzięki temu makijaż będzie znacznie trwalszy.

Na koniec pomaluj usta delikatnym błyszczykiem w naturalnym lub brzoskwiniowym kolorze, który uwydatni ich kształt oraz podkreśli opaleniznę.