Rozprawmy się z mięsem – fakty i mity

dr Hanna Stolińska, dietetyk kliniczny

Ograniczenie spożywania mięsa, czyli fleksitarianizm lub całkowita eliminacja produktów pochodzenia zwierzęcego – weganizm stają się coraz bardziej popularne. Jesteśmy bardziej świadomi tego co jemy i coraz bardziej zależy nam na zdrowiu i długowieczności. Jednak każdy model żywienia, również ten wege budzi kontrowersje i rodzi mity, szczególnie po stronie przeciwników.

Weganizm i wegetarianizm to to samo

To jeden z najczęstszych mitów. Weganie nie spożywają mięsa, jaj, mleka ani żadnego produktu mlecznego pochodzącego od zwierząt ani zawierającego źródła zwierzęce. Z kolei wegetarianie nie spożywają mięsa, ale spożywają produkty mleczne, w większości przypadków w dużych ilościach.

Żeby być zdrowym potrzebujemy mięsa

Ludzie mogą powoływać się na swoich długo żyjących krewnych lub oświadczać, że ewoluowaliśmy, bo jedliśmy mięso. Jednak nie oznacza to, że musimy je nadal spożywać. Istnieją plusy i minusy każdej diety, najważniejsze to znać odpowiedź na pytanie jak ją zrównoważyć. Szczególnie, że wyniki wielu badań potwierdzają, iż weganie i wegetarianie rzadziej mają otyłość i nie chorują tak często na nowotwory, cukrzycę czy choroby serca. W ostatnich dziesięcioleciach badania wykazują ścisły związek pomiędzy spożyciem czerwonego mięsa, a gorszymi wynikami zdrowotnymi. Na przykład spożycie przetworzonego i czerwonego mięsa wiąże się z rakiem jelita grubego, otyłością, chorobami serca i cukrzycą.

Nie jesz mięsa, nie trenuj

Istnieje piętno, że diety wegetariańskie nas osłabiają, zwłaszcza gdy zakładamy, że siła pochodzi z mięsa. Coraz więcej sportowców o wysokiej wydajności (zawodnicy MMA, triathloniści, biegacze czy siłacze), którzy osiągają optymalne wyniki jest na diecie bezmięsnej. Co więcej mają lepszą regenerację po wysiłku.

Diety bezmięsne nieodpowiednie dla ciężarnych

Według raportu Amerykańskiej Akademii Dietetyki i Żywienia (wcześniej: Amerykańskiego Towarzystwa Dietetycznego) i Dietetyków z Kanady (2009), dobrze zbilansowane diety: wegańska, laktowegetariańska i laktoowowegetariańska mogą być stosowane na każdym etapie życia, w tym przez kobiety w ciąży, dzieci i osoby starsze. Dostępne dowody pokazują, że dobrze zaplanowane diety wegetariańskie i wegańskie mogą być uważane za bezpieczne w czasie ciąży i laktacji, ale wymagają one silnej świadomości zrównoważonego spożycia kluczowych składników odżywczych (białko, wapń, witamina D i B12, żelazo, kwasy omega 3, kwas foliowy, cynk).

Diety wege to walka z niedoborami

Niezależnie od rodzaju diety, jej złe zbilansowanie jest powodem wielu niedoborów pokarmowych i osłabienia funkcjonowania organizmu. Jedynie odpowiedni dobór produktów spożywczych pozwoli na czerpanie korzyści zdrowotnych z prawidłowo skomponowanej diety roślinnej. U osób dorosłych i dzieci stosujących dietę wegańską niezbędna jest suplementacja witaminy B12 (2500 mcg/tydzień), ponieważ znajduje się ona jedynie w produktach pochodzenia zwierzęcego.

Weganie mają również szereg opcji źródeł białka, w tofu, soczewicy, ciecierzycy, w wielu rodzajach fasoli, a także w orkiszu, spirulinie, komosie ryżowej, owsie, dzikim ryżu, nasionach i orzechach. Białko zawierają niektóre warzywa: szpinak, szparagi, brokuły, karczochy, ziemniaki, groch, brukselka i słodkie ziemniaki.

Należy zwrócić też szczególną uwagę na prawidłową podaż wapnia, ponieważ z jego niedoborami zmagają się osoby na diecie wegetariańskiej, jak i tradycyjnej. Dobrym źródłem wapnia obok mleka i przetworów mlecznych są również zielone warzywa, mak, migdały, rośliny strączkowe, soja i jej przetwory, amarantus, sezam, morele suszone, figi, orzechy ziemne oraz produkty fortyfikowane. Wapń pochodzenia roślinnego wykazuje lepsze wchłanianie (20% z roślin strączkowych, 50% z warzyw, 30% z mleka sojowego), świetnym przyswajaniem charakteryzuje się wapń z fortyfikowanego soku jabłkowego i pomarańczowego. Ze względu na znaczną zawartość cukru nie powinny one często występować w diecie.

W celu efektywniejszego wchłaniania żelaza, produkty bogate w ten składnik (żółtko jaj, produkty zbożowe, rośliny strączkowe, orzechy czy warzywa) należy łączyć w jednym posiłku ze źródłem witaminy C. Na przykład zupę pomidorową z pełnoziarnistym makaronem, sałatkę z owoców suszonych i świeżych z koktajlem z truskawek i mleka sojowego, sałatkę z fasolki z kanapką z pastą z ciecierzycy i warzywami lub owsiankę z owocami. Zaleca się również kiełkowanie zbóż i roślin strączkowych, spożywanie fermentowanych produktów sojowych (tempeh, miso), unikanie czarnej herbaty będącej źródłem fitynianów.

W organizmach wegetarian są niższe stężenia kwasów EPA i DHA. Należy zwrócić uwagę na zwiększenie spożycie takich produktów jak: siemię lniane, olej lniany, orzechy włoskie, zielone warzywa liściaste, soja i jej przetwory, olej sojowy i olej rzepakowy.

Dieta wege jest droga

Nie trzeba zaopatrywać się w wyszukane, egzotyczne składniki, aby zapewnić sobie dobre samopoczucie. Najlepszym rozwiązaniem, jak w każdym modelu żywienia, jest opieranie jadłospisu o produkty lokalne i sezonowe. Nieprzetworzone produkty roślinne jak warzywa, owoce, ziarna, strączki, nasiona są zdecydowanie tańsze niż mięso. Jedynie gotowe dania imitujące zamienniki mięsa kosztują więcej.

Każdy produkt wege jest zdrowy

Etykieta „wegetariańska” lub „wegańska” nie oznacza automatycznie dobrego produktu. Niektóre ciasteczka, chipsy i słodzone płatki zbożowe mogą być żywnością wegetariańską, ale są one również bogate w cukier i tłuszcz. Przetworzone produkty takie jak burgery, parówki, wędliny sery wege nie mają nic wspólnego z żywnością prozdrowotną.

Białko sojowe wpływa na wzrost

Soja nie wpływa na testosteron u mężczyzn. Soja zawiera izoflawony, które wiążą się z tymi samymi receptorami w organizmie co estrogen, ale nie są takie same. Jest to popularne nieprawdziwe przekonanie. Co więcej, estrogen roślinny, zwany fitoestrogenem różni się od estrogenów pochodzenia zwierzęcego (który jest obecny w dużych ilościach w mleku) i jest niezwykle korzystny dla zdrowia kobiet i szczególnie znany i stosowany w dietach wspomagających walkę z rakiem piersi.

Weganizm prowadzi do niedożywienia

Wręcz przeciwnie. Zrównoważona dieta wegańska wzmacnia układ odpornościowy, umożliwia lepszą czynność serca, zapewnia większą wytrzymałość i pozytywnie wpływa na kondycję skóry.

Wegetarianizm otwiera przed nami zupełnie nowe doznania smakowe. W naszej kulturze mięso zawsze było nieodłącznym elementem niemal każdego posiłku, dlatego zastąpienie mięsa ciecierzycą, soczewicą, tofu czy grochem może być ciekawym wyzwaniem i doskonałą okazją do kulinarnych eksperymentów. Z roku na rok wegetarian wciąż przybywa, bo ludzie coraz częściej myślą o swoim zdrowiu, skupiając się właśnie na diecie i stylu życia. Czy to oznacza, że bary i restauracje typu fast-food wkrótce odejdą do lamusa? Ponoć przyszłość jest roślinna.

Pielęgnacja dłoni

autor: Aneta Suchowierska

Skóra dłoni jest narażana na przeróżne i bardzo zmienne czynniki zewnętrzne: mróz, słonce, wiatr, chlorowaną wodę, detergenty czy środki dezynfekcyjne. Wszystkie wpływają na kondycję skóry i wygląd rąk. Istnieje jednak cała gama metod, dzięki którym dłonie i paznokci będą piękne. Na które sposoby warto zwrócić uwagę?

 

Skóra dłoni jest w dużej mierze pozbawiona gruczołów łojowych i podściółki tłuszczowej, co ma niemały wpływ na brak naturalnego natłuszczenia i przyczynia się do jej wiotczenia. Dlatego warto dbać o dłonie, by jak najdłużej zachowały piękny wygląd.

Top składniki każdego kremu

Obowiązkowym kosmetykiem, który powinien znaleźć się w każdej kosmetyczce jest krem. Najlepszy to ten, który będzie nam odpowiadał konsystencją, zapachem i czasem wchłaniania. Zwracajmy uwagę, aby w składzie kremów znalazły się też takie składniki jak: 

  • Gliceryna – silnie nawilża, działa wygładzająco, przywraca skórze ochronny płaszcz wodno – lipidowy;
  • Alantoina – łagodzi, regeneruje, działa przeciwzapalnie;
  • Oleje np. rycynowy, z awokado, arganowy, lniany, z migdałów, makadamia – zawierają witaminy, tłuszcze, które regenerują i „otulają skórę”;
  • Witamina E – to witamina młodości, działa przeciwstarzeniowo, przeciwutleniająco, naprawczo.
  • Aloes – łagodzi, nawilża.

Na dzień warto jest stosować kremy lekkie, które będą nawilżały i chroniły skórę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Na noc, możemy sobie pozwolić na bogatszą konsystencję i poświęcić więcej czasu na pielęgnację – krem dobrze wmasować, by regenerował i odżywiał skórę. Aby wzmocnić jego działanie, można założyć na noc bawełniane rękawiczki.

Dłonie w czasach covid

Obecnie bardzo często używamy żelów i płynów dezynfekujących na bazie alkoholu. Poza działaniem odkażającym środki te bardzo silnie wysuszają skórę dłoni. Odpowiedni poziom nawilżenia możemy przywrócić nie tylko stosując odpowiedni krem, ale również pijąc minimum 3 litry wody dziennie.

Domowe spa

Zniszczony i suchy naskórek wymaga szczególnego działania. Sprawdzi się tu zabieg parafinowy, który z powodzeniem można zrobić samemu.  Osoby, które na co dzień nie lubią parafiny w kosmetykach ze względu na ciężką i oblepiającą skórę konsystencję, z pewnością docenia jej odżywcze działanie. Satynowy efekt na dłoniach uzyskać można za pomocą peelingu. Usunie on przesuszone, zrogowaciałe elementy naskórka, odżywi i nawilży. Kosmetyki przeznaczone do dłoni, powinny być mniej inwazyjne niż te stosowane do ciała. Grube ziarna mogą niepotrzebnie podrażnić delikatny naskórek.

Odżywiaj, pielęgnuj, dbaj

Na skórę dłoni świetnie działają również maski – w formie kremu, pianki czy rękawiczek.
To bardzo intensywne w działaniu produkty, dlatego wystarczy ich używać 1-2 razy w tygodniu. Latem powinniśmy też pamiętać o prewencyjnym stosowaniu kremów z filtrem UV, aby zapobiec pojawianiu się przebarwień. 

Raz na miesiąc warto wybrać do gabinetu kosmetycznego na profesjonalny zabieg – wykonywany manicure i maska parafinowa sprawią, że dłonie będę wyglądały olśniewająco.

 

Aktywność i dieta w drodze do dobrej kondycji psychicznej

Autor: Wioletta Konopa – Stelmach

Dobra kondycja psychiczna, to umiejętność radzenia sobie ze zmianą, traumatycznymi okolicznościami lub sytuacja stresową. To zdolność postrzegania rzeczywistości w jej realnym aspekcie, czyli taką jaka jest. To także zdolność do podejmowania inicjatywy. Niestety nie wszyscy możemy pochwalić się dobrą kondycją psychiczną.

Wielu z nas przeżywa stan stałego, nieprzyjemnego napięcia, w którym mamy przekonanie, że sprawy nie idą w dobrym kierunku, a na co dzień brakuje nam poczucia spełnienia oraz szczęścia.

Powodów złego samopoczucia psychicznego jest wiele jak i sygnałów, które wysyłają osoby
o pogarszającej się kondycji psychicznej. Jak rozpoznać te sygnały alarmowe?

Osoby o złym samopoczuciu psychicznym:

  • przez długi okres są smutne i przygnębione oraz mają wahania nastroju
  • tracą zainteresowania czynnościami, które zwykle dostarczały im przyjemności
  • mają problemy ze sferą seksualną,
  • mają problemy ze snem,
  • są stale zmęczone, nawet po wypoczynku nocnym,
  • mają liczne dolegliwościami, na których występowanie nie dają odpowiedzi kolejne wizyty u specjalistów,
  • nadużywają alkoholu lub substancji psychoaktywnych,
  • prezentują zachowania destrukcyjne,
  • doświadczają napadów paniki i innych stanów lękowych,
  • mają poczucie utraty kontroli nad swoim życiem,
  • często myślą o swojej śmierci,
  • wykazują sztywność poglądów, bez możliwości adaptacji do warunków środowiskowych,
  • wykazują zachowania agresywne tak wobec siebie jak i wobec innych.

 

Na złą kondycję psychiczną mają wpływ rozmaite czynniki w tym genetyczne, psychologiczne oraz środowiskowe. Wiele z nich jest niezależnych od nas, dlatego warto skoncentrować się na tych, na które mamy wpływ. Z czynników, które możemy kontrolować, a mają kluczowe znaczenie w procesie utrzymywania równowagi wewnętrznej, na uwagę szczególną zasługują aktywność fizyczna oraz zbilansowana dieta. Mogą one mieć szczególne znaczenie dla osób zagrożonych pogorszeniem kondycji psychicznej. Dla tych, którzy stresują się w pracy, mają trudności w relacjach czy problemy finansowe, albo borykają się z nagromadzeniem się drobnych a nierozwiązanych problemów codziennych. Osoby te szczególnie powinny zadbać o aktywność fizyczną czy też odpowiednio zbilansowaną dietę. Aktywność fizyczna (ćwiczenia, spacery, inne formy rekreacji) nie tylko pozwoli utrzymać dobrą kondycję, sylwetkę, ale i zdrowie. Ponadto poprawi tolerancję na czynniki stresowe, podniesie samoocenę i poziom skłonności do entuzjazmu i optymizmu.

Natomiast zdrowa, zbilansowana dieta to prawidłowa flora bakteryjna w jelitach, co według niektórych badaczy wprost wpływa na lepszy nastrój. Istnieją też doniesienia o wpływie diety na zapadalność na depresję. Niewątpliwie spożyte produkty wpływają na pracę mózgu. Niektóre warzywa, owoce, tłuszcze roślinne oraz orzechy poprawiają pracę mózgu. Zielona herbata, gorzka czekolada poprawiają funkcję neuroprzekaźników. A czosnek, jarmuż, brokuł, brukselka, szpinak mając w składzie przeciwutleniacze prezentują między innymi działanie przeciwzapalne. Pozytywnych aspektów dobrej diety jest dużo więcej.  Istotne jest to, że wraz z aktywnością fizyczną mogą stanowić silne wsparcie kondycji psychicznej naszej lub naszych bliskich.

Jak pielęgnować skórę zimą?

zimowa pielęgnacja

autor: Aneta Suchowierska

JAK PIELĘGNOWAĆ SKÓRĘ ZIMĄ?

Zimą, gdy na zewnątrz panują niskie temperatury, w pomieszczeniach mamy do czynienia z ciepłym i suchym powietrzem. Niestety takie warunki nie pozostają obojętne dla naszej skóry. Szczególnie skóra twarzy, która jest nieustannie poddawana niekorzystnym, zmiennym temperaturom, narażona jest na szybką utratę wilgoci. Dodatkowo pod wpływem ostrego i mroźnego powietrza pojawiają się podrażnienia i zaczerwienienia. Potrzebne są nie tylko właściwa ochrona, ale i nawilżanie.

ZIMOWA PIELĘGNACJA – JAKIE KOSMETYKI WYBRAĆ?

Zimą sięgajmy po kosmetyki, które wykazują działanie nawilżające, odżywiające i regenerujące skórę. Najlepiej, gdy są to kremy dopasowane do typu cery, o bogatszej konsystencji zawierające np. lipidy, witaminy i ceramidy, bez składników zatykających pory. Musimy pamiętać, że po porannym myciu twarzy, wmasowujemy krem na minimum 30 minut przed wyjściem na zewnątrz. Dopiero wtedy, gdy przeniknie głębiej, będzie właściwie chronił skórę.

JAK POZBYĆ SIĘ ZIEMISTEGO KOLORYTU SKÓRY?

W okresie zimowym koloryt skóry staje się ziemisty, dając efekt zmęczenia. Ma to związek przede wszystkim z zanieczyszczonym powietrzem i brakiem słońca. Dlatego tak ważna jest właściwa zimowa pielęgnacja i stosowanie kosmetyków (preparaty myjące, toniki, serum, kremy, maski) zawierających antyoksydanty, które wykazują działanie przeciwutleniające/przeciwrodnikowe.

Dzięki temu wpływają na skórę, przeciwdziałając m.in. szaremu kolorytowi, wiotczeniu czy zmianom zapalnym. Substancje antyoksydacyjne znajdują zastosowanie w kosmetykach pielęgnacyjnych przede wszystkim dlatego, że opóźniają procesy starzenia i wykazują działanie przeciwzmarszczkowe. Ponadto do przeciwutleniaczy stosowanych w kosmetykach zalicza się m.in.: koenzym Q10, witaminy A, C, E, białka enzymatyczne. Dlatego szukajmy również tych składników w kosmetykach.

ZIMOWA PIELĘGNACJA – DOMOWE RYTUAŁY PIELĘGNACYJNE

Wszelkie domowe rytuały pielęgnacyjne, które wzmocnią skórę wykonujmy najlepiej wieczorem. Raz w tygodniu peeling — ziarnisty, enzymatyczny lub delikatny kwasowy, najważniejsze, aby był odpowiednio dobrany. Po usunięciu zrogowaciałego naskórka peelingiem warto zastosować maseczkę pielęgnacyjną. W przypadku skóry suchej należy stosować kremowe maski, które nakłada się grubszą warstwą i pozostawia na całą noc. Inne maski, na które warto zwrócić uwagę niezależnie od tego, jaki mamy rodzaj cery to maski w płachtach (jest ich ogromny wybór!). Szczególnie popularne i lubiane, są maski Koreańskie.  Są to materiałowe chusty, wycięte do kształtu twarzy, nasączone bardzo silnie składnikami aktywnymi. Po zdjęciu maski należy wmasować preparat, który pozostał i jeśli jest taka potrzeba, można wmasować serum i krem lub tylko krem. Różnorodność masek z Azji sprawia, że mogą być stosowane do każdego rodzaju cery.

Pamiętajmy, że zimą skóra twarzy jest szczególnie narażona na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych, dlatego musimy o nią bardziej dbać. Oczyszczajmy, nawilżajmy i regenerujmy, z uwagą dobierając kosmetyki dostosowane do rodzaju naszej cery i wymagającej pory roku.

Afrodyzjaki – naturalna moc na talerzu

afrodyzjaki

dr Hanna Stolińska, dietetyk kliniczny

Mężczyźni i kobiety od zarania dziejów szukali środków pobudzających lub zwiększających seksualną reakcję i pożądanie. Jednym ze sposobów na wprawienie kochanków w miłosny nastrój mogą być afrodyzjaki, czyli nazwane na cześć greckiej bogini miłości Afrodyty pokarmy zwiększające pożądanie seksualne. Czy naprawdę działają w taki sposób?

 

Afrodyzjak to substancja, pokarm albo napój zwiększający pożądanie seksualne, podniecenie, sprawność lub przyjemność czerpaną z seksu. Chociaż istnieje wiele produktów, które rzekomo działają pozytywnie na pożądanie, zwiększają libido, potencję lun przyjemność, skuteczność afrodyzjaków nie została potwierdzona. Badania często nie wykazywały zakładanego działania, a w niektórych przypadkach okazywało się, że mogą dawać niekorzystne skutki uboczne. I chociaż nie jest to klucz do urozmaicenia życia miłosnego, to niektóre pokarmy zawierają składniki poprawiające samopoczucie i doznania fizyczne, takie jak kapsaicyna obecna w papryczkach chili lub przeciwutleniacze znajdujące się w owocach takich jak wiśnie, granaty, figi i truskawki, które poprawiają przepływ krwi. Inne afrodyzjaki, jak ostrygi, szparagi i figi, mają działanie symboliczne – po prostu przypominają intymne części ciała.

 

Pikanteria nie tylko w smaku

Do produktów uważanych za afrodyzjaki i przypominających narządy płciowe należą jajka i kawior, a także szparagi, seler, cebula. Ze względu na kształt i konsystencję takie same właściwości przypisuje się małżom i ostrygom. W rzeczywistości ostrygi są bogate w cynk – składnik odżywczy, którego kiedyś brakowało w diecie ludzi. Ich zjedzenie może poprawić ogólny stan zdrowia i zwiększyć popęd seksualny.

Za stymulanty od dawna uznaje się potrawy pikantne. Rzeczywiście, mocno doprawione dania często zawierają kapsaicynę, aktywny składnik pieprzu cayenne. Ich jedzenie może wywołać reakcje fizjologiczne w postaci przyspieszenia tętna i zwiększenia metabolizmu, a czasem nawet pocenia się, które są podobne do reakcji zachodzących podczas seksu.

Warzywem rzekomo sprzyjającym miłości fizycznej jest okra. Uprawiana w klimacie tropikalnym roślina jest bogata w magnez, pełna żelaza, kwasu foliowego, cynku i witaminy B – składników, które pozytywnie wpływają na narządy płciowe. Właściwości mogące korzystnie oddziaływać na życie seksualne mają także tłuste ryby morskie, zielone warzywa liściaste, soja, jajka, orzechy włoskie, siemię lniane, nasiona chia, nasiona konopne, olej rzepakowy, algi morskie. Zawierają one bowiem kwasy tłuszczowe omega 3, poprawiające przepływ krwi w całym ciele, w tym narządach płciowych.
W ten sam sposób działa ciemna czekolada, od dawna zalecana do użycia jako afrodyzjak.

Na wzrost pobudzenia wpływa też alkohol. Jak wynika z badań, regularne, umiarkowane spożywanie czerwonego wina wiąże się z poprawą zdrowia seksualnego kobiet. Panie, które wypijały codziennie od jednej do dwóch lampek tego trunku, doświadczały większego pożądania seksualnego i ogólnie lepszego życia seksualnego. Należy jednak pamiętać, że chociaż niskie lub umiarkowane spożycie alkoholu może osłabić zahamowania i zwiększyć pożądanie, jego nadmiar wpływa negatywnie na sprawność seksualną.

A może zioła?

W roli afrodyzjaków często występują zioła. Z miłością fizyczną kojarzony jest żeń-szeń, nazywany nawet dwuznacznie korzeniem człowieka. Badania wykazały wystąpienie reakcji seksualnej u zwierząt, którym podano tę roślinę. Nie ma jednak jak na razie dowodów, że żeń-szeń w taki sam sposób wpływa na ludzi. Inne zioło, o którym od wieków uważa się, że posiada właściwości afrodyzjaku, to występujące w Afryce i Indiach yohimbe. Kora tego drzewka stymuluje ośrodki nerwowe w kręgosłupie, poprawiając zdolność do erekcji bez zwiększania podniecenia seksualnego. Niektórzy nazywają więc yohimbe ziołową Viagrą. Niestety, zażywanie tego specyfiku może mieć skutki uboczne, takie jak: lęk, osłabienie, nadmierna stymulacja, paraliż i halucynacje.

Ostrożnie z eksperymentami

Nie ma niczego złego w sprawdzaniu, czy produkty spożywcze są skutecznymi naturalnymi afrodyzjakami. Należy jednak pamiętać, że niektóre suplementy zawierające ekstrakty z owadów lub roślin mogą być trujące (toksyczne). Na przykład mucha hiszpańska, powszechnie reklamowany naturalny afrodyzjak, może powodować uszkodzenie nerek i krwawienie w układzie pokarmowym. Niektóre produkty, sprzedawane jako naturalne afrodyzjaki, zawierają również składniki leków
na receptę. Nie są one jednak wymienione na etykiecie, a mogą być niebezpieczne dla osób zażywających leki

Szukając sposobu na zwiększenie pożądania seksualnego warto skonsultować się ze swoim lekarzem. Medyk może zasugerować sprawdzone metody rozwiązania tych problemów, począwszy od rozmowy z partnerem, przez zmiany trybu życia na zdrowszy, kończąc na wyleczeniu chorób wpływających na sprawność płciową. Afrodyzjaki nie są magicznym lekarstwem. Poczucie zwiększonego popędu
po ich spożyciu może być w rzeczywistości efektem placebo. Na dłuższą metę skuteczniejsza będzie zdrowa, zbilansowana dieta połączona z regularną aktywnością fizyczną. Poważny wpływ na libido może mieć również stres. Ważne jest więc znalezienie dobrego sposobu na jego opanowanie lub obniżenie. Jeśli jednak romantyczna kolacja z ostrygami, szparagami i truskawkami w czekoladzie ma poprawić samopoczucie kochanków i być wstępem do pełnych satysfakcji igraszek, to nie ma powodu, by odbierać sobie tę przyjemność.

 

Oczyszczanie twarzy – najlepsze metody codziennej pielęgnacji

oczyszczanie twarzy

autor: Aneta Suchowierska

OCZYSZCZANIE TWARZY – DLACZEGO TO TAKIE WAŻNE?

Oczyszczanie i prawidłowo wykonywany demakijaż są kluczowe dla utrzymania dobrej kondycji skóry twarzy i stanowią jeden z najważniejszych elementów jej codziennej pielęgnacji. Każdego dnia powinniśmy starannie myć i usuwać resztki makijażu, sebum i martwego naskórka, które sprzyjają namnażaniu się bakterii i zatykaniu porów. To szczególnie ważne, bo oczyszczona skóra lepiej przyswaja substancje aktywne zawarte w kosmetykach pielęgnacyjnych. Warto również pamiętać, że dobór preparatów do oczyszczania jest tak samo istotny, jak dobór kremów czy maseczek.

Decydując się na kosmetyki do oczyszczania skóry twarzy, zawsze należy sprawdzać ich skład i wybierać te, których konsystencja najbardziej nam odpowiada. Jeśli odczuwamy dyskomfort po umyciu twarzy, np. napięcie, pieczenie, zaczerwienienie czy podrażnienie skóry, to znaczy, że nie jest to właściwy kosmetyk i trzeba sięgnąć po inny. W drogeriach dostępne są żele, pianki, olejki, mleczka czy płyny micelarne, a kluczowym kryterium doboru powinna być reakcja oczyszczanej skóry.

JAKIE METODY OCZYSZCZANIA SĄ NAJLEPSZE?

Skórę twarzy należy myć dwa razy dziennie — rano i wieczorem. Podczas porannego rytuału oczyszczamy ją z sebum i zanieczyszczeń. Można do tego użyć żelu lub pianki myjącej. Następnie należy spłukać kosmetyk wodą i delikatnie osuszyć twarz czystym ręcznikiem. Następnie używamy toniku, którego zadaniem jest przywrócenie naturalnego odczynu (Ph) skóry, aby ta prawidłowo funkcjonowała i dobrze zareagowała na krem. Podczas wieczornego rytuału oczyszczania warto stosować metodę dwuetapowego mycia skóry twarzy. Pierwszy etap to demakijaż i tutaj najlepiej sprawdzają się oleje, mleczka i płyny micelarne. Te kosmetyki zawsze należy spłukać wodą! Następnie myjemy twarz żelem lub pianką myjącą – te kosmetyki również spłukujemy wodą. Zakończenie dwuetapowego oczyszczania polega na tonizacji  skóry oraz zastosowaniu serum i kremu na noc lub tylko kremu.

oczyszczanie twarzy

Podczas aplikacji serum lub kremu warto wykonać krótki masaż twarzy. W ten sposób wspomagamy wchłanianie składników aktywnych. Codzienny masaż wpływa także na poprawę jędrności skóry. Ruchy należy wykonywać z dołu do góry. Zaczynamy od środka twarzy i obiema dłońmi masujemy symetrycznie do zewnątrz. Możemy wykonywać ruch koliste lub posuwiste – ważne, żeby sprawiały nam przyjemność! W drogeriach dostępne są także specjalne masażery do twarzy, wałeczki czy kamienne płytki Gua Sha.

Należy pamiętać, że regularne oraz dokładne oczyszczanie, sumienna pielęgnacja i dobór odpowiednich kosmetyków są kluczowe, jeśli chcemy, by nasza twarz przez lata wyglądała promiennie i zdrowo!

Zabójcy namiętności, czyli 7 kroków do rozpadu związku

Autor: Wioletta Konopa – Stelmach

Słabnąca z czasem namiętność w wieloletnim związku to nierzadko przyczyna braku spełnienia życiowego. Ulatują „motylki”, a zmysłowe uniesienia i doznania zastępuje wzajemna niechęć do bycia razem oraz pokusa do poszukiwania innych źródeł namiętności. Niestety zajęci codziennością, pracą, dziećmi niechętnie szukamy przyczyn a jeszcze rzadziej wsparcia u specjalisty. Co zatem prowadzi nas drogą do destrukcji związku, a nawet do rozstania?

7 grzechów codzienności gaszących namiętność:

1.  Utrata umiejętności szczerej rozmowy oraz obecność trudnych tematów, których się nie podejmuje z powodu wstydu, lęku lub przekonania, że nie można ich rozwiązać lub nie warto do nich wracać.

2. Wzajemne oskarżanie o złe intencje. Maniera narastająca w związkach mocno skonfliktowanych, która prowadzi do nagromadzenia złości napędzającej wzajemną niechęcią. Prosta droga do wygaszenia namiętności.

3. Brak uważności na realizację potrzeb poza seksualnych. Wszyscy mamy zestaw potrzeb emocjonalnych i oczekujemy, że bliska nam osoba rozpozna je i wykaże gotowość ich spełniania. Czyż nie oczekujemy, że ktoś komu ufamy, z kim spędzamy życie powie, że jesteśmy mądre, zaradne czy zorganizowane?

4. Brak dbałości o wygląd zewnętrzny, ale też dbałości o otoczenie. Bałagan w domu i niechlujny wygląd to prosta droga do wzbudzenia zainteresowania kimś innym. To może brutalne, ale rozstanie będzie jeszcze bardziej bolesne.

5. Nieustanne złośliwości zamiast codziennego bycia dla siebie miłym. Bo czy, wypominając nieustanie drobne potknięcia, można oczekiwać, miłych gestów od partnera?

6. Wzajemne niedocenianie. Ile związków upadło tylko dlatego, że ta druga wykazała zainteresowanie, zrozumienie i doceniła jego pracę.

7. Brak wspólnie spędzanych chwil poza rutyną codzienności – największy zabójca namiętności.

 

Powyższe 7 grzechów codzienności to dowód, że w związku obie strony pracują na jego sukces lub porażkę. Zdecydowanie potrzebne jest nie tylko rozliczenie partnera, ale też przyjrzenie się własnemu postępowaniu. Rozmowa, plan i codzienna praca nad własnym zachowaniem oraz komunikowaniem potrzeb i oczekiwań. Nic samo nie przyjdzie, ale jeśli każda próba rozmowy o problemach prowadzi do kłótni, to może warto skorzystać ze wsparcia specjalisty. Niewykluczone, że na tym etapie potrzebny jest ktoś z zewnątrz, neutralny emocjonalnie, który pomoże Wam odzyskać namiętność lub wypracować ją na nowo.

 

 

Jak sobie poradzić z nową rzeczywistością?

Autor: Wioletta Konopa – Stelmach

Zdalna praca i nauka, ograniczenie kontaktów społecznych, zamknięte kina, teatry i restauracje stworzyły zupełnie nową sytuację społeczną.

Dominuje obawa o zdrowie własne i bliskich, strach przed utratą pracy i niepokój o finanse. Dodatkowo czynnikiem pogarszającym naszą kondycję jest narastające zmęczenie spowodowane przedłużającym się kryzysem zdrowotnym, ekonomicznym i społecznym. Ale jest też nuda, konieczność przebywania na małej przestrzeni, brak możliwości robienia zakupów, czy aktywnego wypoczynku.

Wszystkie te czynniki w połączeniu z niskimi zdolnościami adaptacji do zaistniałej sytuacji mogą prowadzić do narastającej frustracji, Zespołu Stresu Pourazowego (PTSD) czy depresji.

Jak sobie radzić obawami, strachem czy natłokiem informacji?

  1. Zaakceptuj nową rzeczywistość. Pandemia jest faktem, a ignorowanie tej informacji, agresja czy działanie wbrew zaleceniom nie przeniesie Ci niczego dobrego. Postaraj się zaakceptować rzeczy takimi, jakimi są.
  2. Pomyśl, na co masz wpływ, a na co nie. Jeśli masz na coś wpływ, działaj! Pamiętaj jednak, że nie wszystko może być idealne i są sytuacje, na które nic nie poradzisz.
  3. Masz prawdo do obaw, ale wyznacz sobie czas na zamartwianie się. Ustal porę i dopuszczaj lęk np. tylko przez 20 minut w drodze do pracy. W chwilach niepokoju mów sobie, że pomyślisz o tym jutro w drodze do pracy.
  4. Ucz się wysiłku poznawczego. W sytuacji lęku przekieruj myśli na coś bardziej skomplikowanego, co Cię zaangażuje-krzyżówka, sudoku, może serial, którego fabuła nie jest oczywista i zmusza do myślenia.
  5. Dawkuj informacje. Nie oglądaj całymi dniami programów informacyjnych, nie sprawdzaj nieustannie statystyk, nie otwieraj każdego linku, który podeślą Ci znajomi. Ustal czas na informacje np. rano i wieczorem. I koniecznie sięgaj tylko po rzetelne źródła.

W nowej rzeczywistości szczególnie ważna jest akceptacja emocji — własnych i innych osób. Dziel się tym, co przeżywasz, szukaj wsparcia i wspieraj innych. Poświęć czas przyjaciołom i rodzinie. Ucz się żyć na nowo.

Rozgrzewająca dieta na zimowe chłody

zimowa dieta

dr Hanna Stolińska, dietetyk kliniczny

Skąd bierze się pogorszenie samopoczucia w okresie jesienno-zimowym? Jedną
z przyczyn może być niewłaściwa dieta. Co więc jeść, by uniknąć kłopotów zdrowotnych i zachować energię w okresie chandry i zwiększonego ryzyka infekcji?

Przesilenie jesienne i zimowa chandra to szereg objawów fizycznych i psychicznych występujących u osób, które mają mniejszą zdolność adaptacji do zmieniających się warunków atmosferycznych. Choć za gorsze samopoczucie i fatalny nastrój nie można obarczać wyłącznie pogody, jest to jedna z głównych przyczyn spadku naszej formy. Niestety krótsze dni, brak słońca i sztuczne oświetlenie powodują spadek melatoniny – hormonu regulującego nasz dobowy zegar biologiczny.

Poza pogodą znaczenie ma także nasza mniejsza aktywność fizyczna, co prowadzi do słabszego wydzielania hormonów szczęścia, czyli  endorfin. Ponadto następujący po sezonie urlopowym nawał obowiązków, który wywołuje dodatkowy stres i spadek dobrego samopoczucia. Gorszy nastrój może być również wynikiem niedostatecznej ilości snu, zbyt wysokiej temperatury w mieszkaniu czy domu i rzadkiego wietrzenia pomieszczeń, w których przebywamy. Do tego bardzo często dochodzi nieodpowiednie odżywianie. Przygotowywane w pośpiechu dania bywają ubogie w ważne witaminy i składniki mineralne, a nieregularne posiłki powodują wahania stężenia glukozy w organizmie.

Właściwa dieta ważna przez cały rok

Czy dieta w okresie zimowym powinna bardzo różnić się od sposobu, w jaki odżywiamy się, gdy na dworze jest ciepło? Trochę tak, a trochę nie.

Funkcjonowanie naszego organizmu nie zmienia się w zależności od temperatury. Zapotrzebowanie na składniki odżywcze, witaminy i minerały pozostaje takie samo. Dlatego też musimy dbać, żeby zarówno zimą, jak i w innych okresach roku, nasza dieta była prawidłowo zbilansowana. Odpowiedni dobór produktów spożywczych polega na korzystaniu ze wszystkich grup żywności w proporcjach, o jakich mówi Piramida Zdrowego Żywienia.

W ciągu dnia powinno się planować cztery lub pięć posiłków, w tym trzy główne: śniadanie, obiad, kolację oraz dwa dodatkowe, tj. drugie śniadanie i podwieczorek. Istotne jest, by jadać regularnie. Przerwy między posiłkami nie powinny być dłuższe niż trzy, cztery godziny, przy założeniu, że ostatni posiłek będzie konsumowany dwie lub trzy godziny przed snem.

Skład posiłków wpływa na samopoczucie

W jesienno-zimowym okresie w daniach należy ograniczyć cukry proste, a głównym źródłem energii powinny być węglowodany złożone. Dobrze jest zadbać w diecie o odpowiednią ilość białka. Jest ono źródłem tryptofanu, który odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, a jego niedobory powodują spadek energii, gorsze samopoczucie, a nawet depresję. Pogorszeniu nastroju sprzyja dieta uboga w kwas foliowy oraz witaminy B6 i B12. Z kolei niedobór magnezu, selenu i cynku powoduje rozdrażnienie, jest przyczyną problemów z koncentracją, słabszej odporności na stres oraz wywołuje uczucie zmęczenia.

Wymienione związki i witaminy znajdują się m.in. w nieprzetworzonych produktach zbożowych (ciemny ryż, kasza, makaron), warzywach, suchych nasionach roślin strączkowych, produktach pełnoziarnistych, jajach, drobiu, orzechach, rybach, oleju rzepakowym. Warto sięgać po suszone morele, sezam, słonecznik, kapustę, szpinak oraz dynię.

Organizm ciągle potrzebuje wody

Do wzrostu uczucia zmęczenia, obniżenia koncentracji i wydolności organizmu szybko prowadzi niedobór wody. Za optymalną ilość napojów przyjmuje się dwa litry dziennie dla kobiet, zaś dla mężczyzn o pół litra więcej. Zwykle, gdy jest zimno, odczuwamy mniejsze pragnienie, ale nasz organizm potrzebuje tyle samo płynów do prawidłowego funkcjonowania. Jeżeli nie mamy ochoty na wodę, można ją częściowo zastąpić ciepłymi naparami herbaty czy ziół, pamiętając jednak, aby nie każda szklanka posłodzona była miodem bądź syropem malinowym. Po południu, dla lepszego snu, warto zrezygnować z picia kawy i zastąpić ją zieloną herbatą. Należy unikać soków, które mają dużo cukru oraz alkoholu, który powoduje wypłukiwanie z organizmu witamin z grupy B oraz magnezu.

W okresie jesienno-zimowym powinniśmy spożywać tak samo dużo warzyw i owoców,
jak latem czy wiosną. Najlepiej bazować na sezonowych, świeżych produktach,
ale urozmaicając dietę, bez wahania sięgajmy po cytrusy, owoce egzotyczne oraz wszelkiego rodzaju mrożonki. Mrożenie jest najlepszą metodą przechowywania żywności, dzięki czemu najzdrowsze owoce – jagodowe – są dostępne przez cały rok. W czasie zimowych wędrówek dobrze i zdrowo nasyci nas również banan. Dodatkowo zawiera on wspomniany już wcześniej tryptofan, biorący udział w wytwarzaniu hormonu serotoniny.

Zimowa dieta powinna rozgrzewać

Bazą posiłków w najbliższym czasie powinny być warzywa korzeniowe, kapustne, w tym najzdrowsze warzywo na świecie – jarmuż. Surowe warzywa lepiej traktować jako dodatek, np. do kanapki, a częściej przygotowywać gęste zupy warzywne, np. sycące kremy, leczo warzywne lub pieczone i gotowane warzywa, które mają właściwości rozgrzewające. Każdą taką ciepłą potrawę warto posypać świeżą natką pietruszki dla dużej ilości witaminy C, którą tracimy podczas obróbki termicznej produktów. Nie zapominajmy o kiszonkach! To właśnie w okresie zimowym są najsmaczniejsze i najzdrowsze. Warto pamiętać również o sosach, przecierach pomidorowych, które doskonale uzupełniają potrawy i są źródłem likopenu – bardzo silnego przeciwutleniacza, a tych związków, spowalniających procesy starzenia organizmu, brakuje nam zimą.

Nabiał w okresie jesienno-zimowym traktujmy jako dodatek, np. ciepłe mleko do owsianki. Nie bez przyczyny to latem pijemy zimny kefir czy jadamy chłodniki, mające nas w tym czasie schłodzić. Nie znaczy to jednak, by całkowicie rezygnować z jogurtów i innych produktów mlecznych. Zawierają one bakterie probiotyczne i zwiększają naszą odporność.

Tłuszcz i przyprawy to gwarancja aromatu

Podobnie jest z tłuszczem. Mimo że nadal spożywamy go zbyt dużo, nie wolno z niego zrezygnować. Tłuszcz stanowi materiał energetyczny, nadaje potrawom aromat, daje uczucie sytości i jest niezbędny do przyswajania witamin A, D, E, K. Oprócz stosowania olejów bogatych w kwasy omega 3, np. oleju rzepakowego (na ciepło) czy lnianego (na zimno), warto postawić na naturalne źródła tego składnika: orzechy, pestki bądź awokado. Z kolei bakalie i gorzka czekolada to dobre przekąski dla osób aktywnie spędzających czas na świeżym powietrzu.

Dodatkiem, bez którego trudno przygotować pyszny i aromatyczny posiłek są przyprawy.
W ich stosowaniu chodzi nie tylko o smak, ale też rozgrzanie organizmu i działanie przeciwzapalne. Teraz warto wybierać przyprawy ostre, takie jak imbir oraz kurkuma. Niezależnie od wieku, dietę w okresie od października do kwietnia koniecznie należy uzupełniać suplementacją witaminy D. Energii mogą nam dodać również wyciągi wodorostów takie jak chlorella czy spirulina, dostarczające wielu witamin i składników mineralnych.