Zabójcy namiętności, czyli 7 kroków do rozpadu związku

Autor: Wioletta Konopa – Stelmach

Słabnąca z czasem namiętność w wieloletnim związku to nierzadko przyczyna braku spełnienia życiowego. Ulatują „motylki”, a zmysłowe uniesienia i doznania zastępuje wzajemna niechęć do bycia razem oraz pokusa do poszukiwania innych źródeł namiętności. Niestety zajęci codziennością, pracą, dziećmi niechętnie szukamy przyczyn a jeszcze rzadziej wsparcia u specjalisty. Co zatem prowadzi nas drogą do destrukcji związku, a nawet do rozstania?

7 grzechów codzienności gaszących namiętność:

1.  Utrata umiejętności szczerej rozmowy oraz obecność trudnych tematów, których się nie podejmuje z powodu wstydu, lęku lub przekonania, że nie można ich rozwiązać lub nie warto do nich wracać.

2. Wzajemne oskarżanie o złe intencje. Maniera narastająca w związkach mocno skonfliktowanych, która prowadzi do nagromadzenia złości napędzającej wzajemną niechęcią. Prosta droga do wygaszenia namiętności.

3. Brak uważności na realizację potrzeb poza seksualnych. Wszyscy mamy zestaw potrzeb emocjonalnych i oczekujemy, że bliska nam osoba rozpozna je i wykaże gotowość ich spełniania. Czyż nie oczekujemy, że ktoś komu ufamy, z kim spędzamy życie powie, że jesteśmy mądre, zaradne czy zorganizowane?

4. Brak dbałości o wygląd zewnętrzny, ale też dbałości o otoczenie. Bałagan w domu i niechlujny wygląd to prosta droga do wzbudzenia zainteresowania kimś innym. To może brutalne, ale rozstanie będzie jeszcze bardziej bolesne.

5. Nieustanne złośliwości zamiast codziennego bycia dla siebie miłym. Bo czy, wypominając nieustanie drobne potknięcia, można oczekiwać, miłych gestów od partnera?

6. Wzajemne niedocenianie. Ile związków upadło tylko dlatego, że ta druga wykazała zainteresowanie, zrozumienie i doceniła jego pracę.

7. Brak wspólnie spędzanych chwil poza rutyną codzienności – największy zabójca namiętności.

 

Powyższe 7 grzechów codzienności to dowód, że w związku obie strony pracują na jego sukces lub porażkę. Zdecydowanie potrzebne jest nie tylko rozliczenie partnera, ale też przyjrzenie się własnemu postępowaniu. Rozmowa, plan i codzienna praca nad własnym zachowaniem oraz komunikowaniem potrzeb i oczekiwań. Nic samo nie przyjdzie, ale jeśli każda próba rozmowy o problemach prowadzi do kłótni, to może warto skorzystać ze wsparcia specjalisty. Niewykluczone, że na tym etapie potrzebny jest ktoś z zewnątrz, neutralny emocjonalnie, który pomoże Wam odzyskać namiętność lub wypracować ją na nowo.