Jak przetrwać święta z rodziną i nie zwariować?

Święta

Święta, święta i po świętach… No właśnie, jakie wspomnienia pozostaną po tych nadchodzących? Wszystkie chciałybyśmy, aby była to najlepsza gwiazdka, jaką pamiętamy. Najlepsza, czyli jaka?

Każda z nas ma określone oczekiwania. Liczymy na atmosferę wyjątkowego, miłego oraz rodzinnego spotkania, pełnego wzajemnej sympatii i radości. Chcemy uznania za wybór najlepszych prezentów, ale też za wysiłek włożony w przygotowanie kolacji wigilijnej, czy obiadu świątecznego. Wyczekujemy zachwytów nad smakiem potraw, pochwał za wygląd świątecznego stołu, ale oczekujemy także uroczystego i podniosłego nastroju.

Liczą się emocje

Zbliżające się święta wywołują w nas często niepokój związany z natłokiem obowiązków i przygotowań. Przedświąteczny zamęt wynagradzają nam jednak wyjątkowe emocje, które towarzyszą spotkaniom w gronie najbliższych. Kurczące się środki na koncie bankowym, powtórne wizyty w sklepie, bo zapomniałyśmy o jajkach, wielkie sprzątanie czy powtarzane w nieskończoność pytania dzieci o to, co dostaną pod choinkę to nic wobec tych wspólnych chwil przy stole. Nie oszukujmy się, oczekujemy właśnie tych wrażeń i niech to nie zabrzmi pretensjonalnie, budowanych w oparciu o miłość, szacunek, docenienie oraz umiejętność budowania miłej atmosfery spotkania rodzinnego.

Święta wysokiego ryzyka

Jednak nierzadko obraz idealnych świąt bywa odmienny od oczekiwanego. Pytanie, co poszło nie tak, jest istotne dla uniknięcia kłopotów w przyszłości. Jak przetrwać święta z rodziną i nie zwariować? To dobre pytanie w sytuacjach, kiedy nie wszystko idzie po naszej myśli. Bywa, że życzenia nie są zbyt miłe. Zdarza się, że ktoś poruszy temat będący źródłem rodzinnego sporu, a dotkliwa krytyka staje się przyczyną świątecznej kłótni.

Procenty zwiastują kłopoty?

Niebezpieczeństwo konfliktów rośnie wraz ze spożyciem alkoholu, którego nie brakuje na świątecznych stołach. Po nim puszczają hamulce, padają niepotrzebne słowa. Tematem zapalnym jest zwykle polityka, religia a czasem zadawnione spory i konflikty rodzinne. Prawie zawsze skutek jest ten sam. Przekonywanie do swoich racji pod wpływem procentów kończy się pełnymi napięcia rozmowami i kłótnią.

Czarna owca

Przyglądając się liście tematów i zachowań, które mogą zepsuć świąteczny nastrój, można zastanawiać się czy w ogóle warto siadać przy wspólnym stole? Bo przecież zawsze znajdzie się ktoś kto wypije za dużo i obrazi domowników. Kuzyn, który nie licząc się z nastrojem chwili za każdym razem „wyciąga” temat podziału schedy po dziadkach co zawsze kończy się awanturą. Ciocia, która zawsze próbuje udowodnić, że jej polityczne wybory są najlepsze. „Czarne owce” – burzyciele świątecznego nastroju są w każdej rodzinie. Jednak te niepożądane zachowania dostrzegamy zwykle u innych, rzadko u siebie. A przecież gdy minie żal po utraconych radosnych chwilach, często dla dobra sprawy, bezrefleksyjnie odpuszczamy. Zapominając, nie podejmując rozmowy, nie szukając sposobu rozwiązania, w kolejnym roku fundujemy sobie powtórkę z przeszłości.

Znajdź złoty środek

Wybaczenie to proces, w którym to sprawca musi się wykazać, a nie jego ofiary. Jak napiłeś się alkoholu i zepsułeś rodzinną imprezę, musisz to wszystko naprawić. Stawianie warunków przez sprawcę jest niestosowne i najczęściej skutkuje powtórką toksycznych zachowań, ale bywa też inaczej.

– Nie zrobisz tego siostrze, przecież ona cię kocha. A ten jej mąż zawsze tak miał i już się nie zmieni.

W ten sposób odpowiedzialność znalazła się po naszej stronie. Czujemy się winne na samą myśl o niezaproszeniu siostry ze szwagrem. To trudne wybory. George Washington mawiał – „Współpracuj z dobrymi ludźmi, jeżeli cenisz swoją reputację, ponieważ lepiej być samemu, niż w złym towarzystwie”. Same musicie znaleźć ten „złoty środek”. Może tym razem nie warto zapraszać toksycznych gości i przeżyć te święta inaczej? Niełatwa decyzja. Georg Washington powiedział – „Bądź uprzejmy dla wszystkich, ale intymny z kilkoma i tych dobrze wypróbuj, zanim udzielisz im swojego zaufania…”. Mnie podoba się ta rada. Wspólne świąteczne biesiadowanie to właśnie kontakt intymny. Bądź odważna, bo to Twoja intymność.

Wioletta Konopa-Stelmach

Powiązane wpisy