Jakie błędy popełniamy przy pielęgnacji twarzy?

autor: Aneta Suchowierska

Każda z nas ma swój sposób na pielęgnację twarzy. Każdego dnia, sięgając po ulubione kosmetyki, odprawiamy mini rytuały i często nieświadome powtarzajmy te same błędy. Czy wiemy co robimy źle, co nam bardziej szkodzi niż pomaga, czego unikać i o czym pamiętać, by właściwie pielęgnować cerę?

Najczęściej popełnianym błędem jest stosowanie niewłaściwie dobranych kosmetyków, które nie odpowiadają rodzajowi i potrzebom skóry. Zdarza się, że wybieramy je, kierując się ładnym opakowaniem albo atrakcyjną ceną, a przecież to skład i działanie są najważniejsze. Ważne jest również dopasowanie kosmetyków i sposobu pielęgnacji do rodzaju skóry oraz jej ewentualnych problemów czy niedoskonałości.

Dlatego gdy mamy cerę wrażliwą, powinniśmy sięgać po kosmetyki hipoalergiczne, czyli takie które łagodzą podrażnienia. Suchą skórę musimy nawilżać, a przy tłustej normalizować wydzielanie sebum. Przy problemach cery naczyniowej powinniśmy pamiętać o kosmetykach zawierających cynk, a przy pielęgnacji cery trądzikowej o kosmetykach o działaniu antybakteryjnym.

Pierwszym i najważniejszym etapem codziennej pielęgnacji skóry twarzy  jest oczyszczanie i tu także zdarza się nam popełniać błędy. Przede wszystkim tę część kosmetycznego rytuału powinniśmy wykonywać dwa razy dziennie – wieczorem usuwamy pozostałości makijażu, zanieczyszczeń środowiska i bakterii, a po nocy nadmiar sebum. Ważne by nie używać do tego zbyt agresywnych kosmetyków myjących (np. z kwasami), ponieważ mogą przyczynić się do przesuszenia i rozdrażnienia skóry, co w konsekwencji tylko pogorszy jej stan. Częste wykonywanie intensywnych peelingów (ziarnistych, kwasowych) może skutkować także wzmożonym wydzielaniem sebum. 

Niewłaściwa aplikacja kremu to kolejny błąd, który zdarza się nam popełniać. Zbyt gruba warstwa doprowadzi do zatkania porów, nadmiernego świecenia lub podrażnień. Nie powinniśmy też nadmiernie rozciągać i pocierać skóry, a skupić się na równomiernym, delikatnym rozprowadzaniu kremu. Robimy to zawsze w kierunku od dołu do góry, nie zapominając o szyi i dekolcie, które starzeją się najszybciej. W ten sposób zapobiegamy utracie jędrności i elastyczności.

Z listy pielęgnacyjnych przewinień powinnyśmy także wykreślić samodzielne wyciskanie zmian trądzikowych. W ten sposób skóra zostaje poważnie naruszona, mogą pojawić się wybroczyny, a nawet blizny. Domowe „oczyszczanie” twarzy, to niemal pewne podrażnienia i stany zapalne.

Stosowanie jednego ręcznika do całego ciała również nie pomaga nam w pielęgnacji skóry twarzy. Przez kilka dni używania, na ręczniku zbiera się złuszczony martwy naskórek, a także pro­duk­ty, któ­re aplikujemy na cia­ło – bal­sa­my na­wil­ża­ją­ce, per­fu­my, od­żyw­ki do wło­só­w – to wszystko nie dzia­ła­ naj­le­piej na skó­rę twa­rzy! To wylęgarnia bakterii i grzybów, które wcieramy w cerę, a ta reaguje nowymi wykwitami.

Na koniec kwestia maseczek ochronnych, które obecnie nosimy. Ich częsta zmiana i pranie to także ważny element dbania o skórę twarzy, która  pod maseczką,  szybciej się zanieczyszcza, czerwieni i podrażnia. Wilgotne, ciepłe i nie do końca czyste środowisko, sprzyja rozwojowi zmian trądzikowych. Dlatego warto mieć kilka maseczek wielokrotnego użytku, by móc je często zmieniać i prać.

 

 

 

 

 

Powiązane wpisy